Mimo próśb i zakazów wypalają trawy. Od początku roku zanotowano już 77 pożarów łąk

17 marca 2017. 7.04.2016 Wałbrzych. Strażacy gaszący płonące łąki na Podzamczu. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Przełom zimy i wiosny to okres, w którym wyraźnie wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Spowodowane jest to wypalaniem suchych traw i pozostałości roślinnych. Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności są doskonałym materiałem palnym, co w połączeniu z nieodpowiedzialnością ludzi skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów. Za większość pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek. Niestety, wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy wzrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne.

Nie pomagają apele straży pożarnej. Wiosenne wypalanie łąk to wciąż w naszym kraju „świecka tradycja”. A przecież takie nieodpowiedzialne działanie to zagrożenie dla ludzi i przyrody, utrata dopłat bezpośrednich przez rolników oraz angażowanie sił straży pożarnej, której pomoc może być potrzebna w innych sytuacjach.

Pożar traw oznacza zniszczenie miejsc lęgowych wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach ptaków. Palą się gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami (np. tak lubianych przez wszystkich skowronków). W pożarach traw ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie).

Straż Pożarna od lat prowadzi akcje informujące o niebezpieczeństwach jakie niesie ze sobą wypalanie traw. Niestety – wszystko na nic. Na Podzamczu prawie codziennie płonie jakiś fragment łąki otaczającej osiedle. Strażacy bardzo często mają problem z dojechaniem do źródła ognia. Smutnym faktem jest także powszechne, społeczne przyzwolenie na tego typu praktyki, przez część społeczeństwa uważane za niegroźne lub nieszkodliwe. Może to między innymi dlatego też wykrycie sprawcy za każdym prawie razem jest praktycznie niemożliwe.

Pamiętać należy, że wypalanie traw jest zabronione na podstawie kodeksu wykroczeń, który przewiduje za to karę grzywny w wysokości nawet do 5000 zł, a jeśli wypalanie traw spowoduje pożar, w którym zagrożone zostanie mienie lub życie, można trafić do więzienia nawet na 10 lat.

 

Komentarze

Dodano: 17 marca 2017
  • przerażony napisał(a):

    W ubiegłym roku w wywołanym przez siebie pożarze trawy zginął mieszkaniec Głuszycy. Pamiętajcie tępi podpalacze i bezmyślne cymbały, że karma wraca.

  • Tomek napisał(a):

    A wystarczyło by na jesień wykaszać nieużytki

  • Pozostałe informacje
    © DTP Service s.c. Wałbrzych 2015