
Wracamy do sprawy organizowania przetargów na produkcję i montaż instalacji do przetwarzania odpadów, w której oskarżone są były prezes i jeden z pracowników wałbrzyskiego MZUK Wszystko wskazuje na to, że wałbrzyska spółka będzie musiała zwrócić 17 milionów złotych dotacji. Tak twierdzi Prokuratura Okręgowa w Świdnicy, która wystosowała do sądu akt oskarżenia wobec w sumie aż 11 osób. Dla Wałbrzycha problemem jest były prezes Miejskiego Zakładu Utrzymania Miasta Bogdan S. oraz jeden z byłych pracowników MZUK. Prokuratura twierdzi, że przetarg na budowę instalacji do przetwarzania odpadów przy ulicy Betowena był przeprowadzony z naruszeniem prawa.
Te linie produkcyjne były specjalnie konstruowane w taki unikalny sposób, który był charakterystyczny tylko dla tej jednej firmy i on powodował, iż nie było możliwe zastosowanie przy tej linii produkcyjnej rozwiązań innych firm. W związku z tym, żeby uzyskać zamówienia na produkcję, na zainstalowanie tych linii produkcyjnych – tam chodziło głównie o kwestię ustawienia odpowiedniego separatorów śmieci, poszczególnych, które były tam na określonym etapie segregacji – to było tak robione, iż w razie zainstalowania linii produkcyjnej, nawet wcześniejszej przez tą firmę, nie było możliwe zamontowania linii produkcyjnej czy zmodyfikowania pod linię produkcyjną innej firmy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, Mariusz Pindera. Takie nieprawidłowości, zdaniem prokuratury, powodują z automatu konieczność zwrotu niesłusznie otrzymanej dotacji z Unii Europejskiej. Tu śledczy wskazują konkretne przepisy unijne. W przypadku Wałbrzycha chodzi o 17 milionów złotych.
Zgodnie z tymi przepisami, w razie stwierdzenia nieprawidłowości polegających na tym, że nie zachowano tutaj jasności czy też tych kryteriów pełnej konkurencji, ujawnienie tego tego rodzaju sytuacji skutkuje po prostu potrzebą zwrotu tych środków do Unii Europejskiej. Takie są po prostu przyjęte procedury. W razie skazania, no to będzie rzecz oczywista, że że te środki będą musiały być zwrócone, ponieważ zostały przydzielone czy zostały uzyskane w sposób sprzeczny z prawem.
Zapytany przeze mnie aktualny prezes wałbrzyskiego MZUK – Kamil Orpel – twierdzi, że o prowadzonym śledztwie wie, jednak nigdy nie został poinformowany o szczegółowych ustaleniach śledztwa, treści aktu oskarżenia czy tożsamości osób nim objętych. Dodaje także, że dofinansowanie zostało uzyskane w ramach sformalizowanej procedury, następnie rozliczone i skontrolowane przez właściwą instytucję zarządzającą z wynikiem prawidłowym.
Do sprawy będziemy wracać.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Wałbrzych. Zakończyła się inwentaryzacja na na rozgrzebanym stadionie. Władze będą miały kłopot
Ferrari zakończyło jazdę na budynku. Przyczyną było pogorszenie stanu zdrowia kierowcy
Utrudnienia po ulewie. Nieprzejezdna ul. Wrocławska i problemy na Rondzie Niepodległości w Szczawnie-Zdroju
Akt oskarżenia w sprawie zmowy przetargowej. W sprawie pojawia się Wałbrzych
Zderzenie osobówek na Alei Generała Charles`a de Gaulle`a. Są utrudnienia
Boguszów-Gorce. Pożar mieszkania przy ul. Sienkiewicza. Jedna osoba trafiła do szpitala
Śmiertelny wypadek koło Świebodzic. Zamknięta ważna droga
Stronie Śląskie. Prace torowe przy odbudowie linii kolejowej do Kłodzka
Gwałtowna zmiana pogody w regionie wałbrzyskim. Po fali upałów nadciągną burze z gradem
Wałbrzych. Dosypała truskawek do kobiałek. Teraz odpowie przed sądem
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.