Wałbrzyska afera reprywatyzacyjna z WTBS. Sprawa w Sejmie przed Prokurator Krajową

Tematy: 


O nieprawidłowościach jakie miały miejsce podczas reprywatyzacji mieszkań należących do Wałbrzyskich Zakładów Urządzeń Górniczych mówili w Sejmie mieszkańcy Wałbrzycha. Przed Parlamentarnym zespołem ds. zbadania nieprawidłowości przy reprywatyzacji stanęli: Zbigniew Durkalec, prezes Stowarzyszenia wspierania osób niepełnosprawnych i przewlekle chorych i wspierania turystyki, oraz Bogdan Walczak, Włodzimierz Radziemski i Ryszard Dudek.

Rozmowa dotyczyła nieprawidłowości, jakie miały miejsce w latach ’90 w Wałbrzychu. Opisywana sytuacja dotyczy niejasnych okoliczności przekazania w 1997 roku zakładowych mieszkań ZUG WAMAG S.A. podmiotowi o nazwie Wałbrzyskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. W 2008 roku do Stowarzyszenia prowadzonego przez Zbigniewa Durkalca zgłosiły się prywatne osoby z prośbą o pomoc w sprawie nieprawidłowości zarządzania i własności mieszkań zakładowych po byłym WAMAG S.A. Oto krótkie streszczenie przedstawionych przez Durkulca zdarzeń:

Osoby mieszkające tam, chciały w 2005 roku na mocy ustawy umożliwiającej przejęcie mieszkań zakładowych ich najemcom – skorzystać z przysługujących im praw i stać się prawnymi właścicielami lokali. Wtedy właśnie okazało się, że nie mogą tego zrobić, ponieważ stan prawny nieruchomości nie pozwala na to.

W 1997 roku wieku w niejasnych okolicznościach na podstawie 4 aktów notarialnych z lipca, sierpnia, października i grudnia przez ZUG WAMAG SA do WTBS zostało przekazanych 756 mieszkań wraz z lokatorami. Miesięcznie z samych tylko należności czynszowych miało wpływać na rzecz spółki prawie 350 tysięcy złotych. W tym czasie pojawia się wątek niejasnego  wyzbycia się przez gminę Wałbrzych kilkudziesięciu procent udziałów w WTBS (z 60% do 20% w momencie przekazywania substancji mieszkaniowej), które w momencie przekazania nieruchomości miało stanowić spółkę prawa handlowego, a to wykluczało ją, w myśl ustawy, z możliwości przejęcia substancji lokalowej. Mieszkania jednak, w niejasnych okolicznościach zostały WTBS-owi przekazane. W rozmowie pojawia się wątek znikających dokumentów, zaginionych archiwaliów oraz karuzeli ksiąg wieczystych.

Niejasności budzić ma także sposób wykupu mieszkań przez niektórych z najemców: wybranym osobom lokale odsprzedawane były za 2% wartości – w taki sposób nabyć je miał Tadeusz Biel – likwidator Huty Szkła w Wałbrzychu oraz rodziny sędziów sędziów wałbrzyskiego sądu.

Mieszkańcy wskazują Spółkę RELIKUM jako podmiot odpowiedzialny w latach ’90 za zagospodarowanie mienia pokopalnianego oraz przedsiębiorstw państwowych. To ta spółka miała przejąć majątek upadających przedsiębiorstw. Podejrzewają, że ukryte są tam dokumenty dotyczące prywatyzacji ich mieszkań. W związku z tym zwrócili się do prokuratora generalnego o zabezpieczenie dokumentów w spółce, która obecnie jest w stanie likwidacji.

Mieszkańcy mieli zwracać się już do prokuratury i Sądu Apelacyjnego. Niestety, bezskutecznie. Wskazują na wzajemny układ, który nazywają Wałbrzyskim układem zamkniętym.Wskazują na szereg powiązań personalnych – od byłego Wojewody Wałbrzyskiego Jerzego Świteńkiego, odpowiedzialnego właśnie za przekazywanie mieszkań po byłym ZUG WAMAG S.A. po obecnego prezydenta, komendanta policji, prokuraturę i sąd.

Całą rozmowę przed Parlamentarnym Zespołem ds. zbadania nieprawidłowości przy reprywatyzacji opublikowała Kancelaria Sejmu. Wątek Wałbrzyski rozpoczyna się ok. od godziny 12.00

Komentarze

Dodano: 17 marca 2017

Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015