Dodano: 30 listopada 2022 09:51

Wałbrzych. 25 cm tasakiem wymachiwał wczoraj postrzelony w centrum mężczyzna. Jest też drugi zatrzymany

Nie jednego, a dwóch mężczyzn zatrzymano po wczorajszym incydencie w centrum Wałbrzycha. Przypomnijmy, na placu Grunwaldzkim policja użyła broni wobec mężczyzny, który był agresywny. Agresor miał przy sobie ponad 20 centymetrowy tasak!

Po godzinie dziewiętnastej policja otrzymała wczoraj kilka sygnałów o dwóch mężczyznach, którzy w centrum miasta grożą mieszkańcom. Jeden z nich miał mieć przy sobie przedmiot przypominający broń, drugi, 25 centymetrowy tasak.

Na miejsce skierowano patrol policji. Pierwsi funkcjonariusze, którzy dojechali do centrum zastali mężczyznę z tasakiem, który groził innemu mężczyźnie. Mundurowi wezwali agresora by ten odrzucił niebezpieczne narzędzie. Napastnik nie wykonywał poleceń. Funkcjonariusze oddali strzał ostrzegawczy, a gdy to nie przyniosło efektów, postrzelili mężczyznę w nogę.

42-latek trafił ostatecznie do szpitala. Jego obrażenia nie były poważne. Mężczyzna kilka godzin później został przewieziony do komendy.

Zatrzymano także drugiego mężczyznę, który początkowo próbował uciec. Trafił on jednak w ręce innego patrolu, który odpowiedział na wezwanie. Mężczyzna miał przy sobie plastikową atrapę broni. Zatrzymany trafił do szpitala, gdzie wciąż przebywa, bo miał rozciętą dłoń. Policja wyjaśnia, jak powstały te obrażenia.

Co wydarzyło się wcześniej? Z ustaleń policji wynika, że mężczyźni szli przez centrum Wałbrzycha. W pewnym momencie uszkodzili szybę w jednym z aut. Później z jednego ze sklepów ukradli trzy butelki wódki.

Za złodziejami wybiegł właściciel sklepu. To mężczyzna, któremu napastnik z tasakiem groził później na placu Grunwaldzkim.

Postrzelony 42-latek był już karany za kradzieże z włamaniem, rozboje i kierowanie gróźb karalnych. Zarówno on, jak i drugi 40-letni mężczyzna to mieszkańcy naszego miasta.

Nie wiadomo czy obaj mężczyźni byli trzeźwi czy być może byli pod wpływem środków odurzających. To wyjaśnią badania, które zlecono.

Policja przyznaje, że nie będzie tolerować bandyckich zachowań. Każdy kto popełnia przestępstwa musi się liczyć z tym, że policjanci wykorzystają środki przymusu bezpośredniego, nawet użyją broni.

Bijatyka na placu Grunwaldzkim. Interweniowala policja. Fot. A.Pisarska / Dziennik Wałbrzych

Bijatyka na placu Grunwaldzkim. Interweniowala policja. Fot. A.Pisarska / Dziennik Wałbrzych

Bijatyka na placu Grunwaldzkim. Interweniowala policja. Fot. A.Pisarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.PIsarska / Dziennik Wałbrzych

 

  • Mieszkaniec pisze:

    Pokażcie ryjki!

  • Edek pisze:

    Brawo policja!

  • polo pisze:

    czyli na zimę mają cieplej od pracujących – sprawiedliwość. Jak mają nas dobrze traktować lekarze i ratownicy w kartekach jeśli zatrzymanych przestępców pierw przewozi się do szpitala nawet jak są podwpływem? Potem wkurzeni mają spokojnie obsługiwać podatników a my się dziwimy?

  • Dodaj komentarz

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    Zobacz także