Nonszalancja i brak przygotowania – to najczęstsze przyczyny wypadków na stokach

25 stycznia 2019 07:00. Mistrzostawa Dzikowca w slalomie narciarskim. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Najniebezpieczniejsze zdaniem ratowników GOPR są pierwsze i ostatnie zjazdy. Przed pierwszym nie dbamy o odpowiednią rozgrzewkę, przy ostatnim uważamy, że nic nam nie może się już stać i tracimy czujność. Warto o tym pamiętać, bo przed nami weekend pełen białego szaleństwa. Warunki na stokach w całym regionie są dobre.

– Najczęstsze przyczyny wypadków to mam wrażenie rozluźnienie, brak koncentracji, nonszalancja. Podchodzimy, nie rozgrzejemy się, nie przygotujemy się. Pierwszy zjazd, pac na ziemię. Zwichnięcie, złamanie. Bądź na koniec dnia – kompletne rozluźnienie i zmęczenie po całym dniu jazdy – mówi dr Konrad Kudłacik, z oddziału ortopedii urazowej wałbrzyskiego Szpitala Specjalistycznego im. Sokołowskiego w Wałbrzychu.

Narty warto dobrać do wzrostu, do wagi i przede wszystkim umiejętności. Sprzęt sportowy, dla zawodników może powodować kontuzje u osób, które jeżdżą średnio, które nie potrafią jeździć na takich nartach.

– Do wypadków może doprowadzić także zły dobór sprzętu. Panuje przekonanie, że im sprzęt bardziej sportowy, mocniejszy, tym lepiej będę jeździł. To nie jest prawda – dodaje Łukasz Pokorski, naczelnik Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR.

Na stoku powinniśmy natomiast zwracać uwagę na innych. Dostosowywać prędkość do panujących warunków. Musimy zwracać także uwagę na to, jak jest przygotowany stok i po czym zjeżdżamy. W czasie weekendów, gdy ruch na stokach jest duży, warunki w ciągu dnia mogą się zmieniać. Pojawiają się muldy czy oblodzenia.

Sporym problemem dla ratowników są samochody narciarzy, które zastawiają dojazdy do dyżurek przy stokach.

– Pamiętajmy, że ważniejsze jest by karetka dojechała w trzydzieści sekund, minutę szybciej do dyżurki, niż to, że my będziemy pięć minut dłużej szli do kasy. No niestety borykamy się z tym problemem na ośrodkach narciarskich, że często przed naszą dyżurką narciarze zaparkują, zablokują dojazd naszego sprzętu czy karetki. Są znaki. Są duże krzyże GOPRu. Prosimy, żeby zwracać na to uwagę i uważać, gdzie się parkuje – apeluje naczelnik Grupy Wałbrzysko-Kłodzkiej GOPR.

Komentarze

Dodano: 25 stycznia 2019 07:00
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015