Dodano: 6 lutego 2017 18:49

Koniec nadziei dla dzieci z Kowalowej. Raczyński zamyka szkołę

Tematy: 


To już koniec nadziei rodziców, uczniów i nauczycieli na uratowanie szkoły w Kowalowej. Nie pomogły prośby, protesty oraz wyliczenia. Decyzją burmistrza Raczyńskiego i 8 radnych głosujących za, przy 6 głosach przeciw podjęto uchwałę o likwidacji placówki.

Decyzję burmistrza o zamknięciu szkoły poparli: Jan Bednarz, Justyna Pichowicz, Henryk Hnatiuk, Wojciech Oleszkiewicz, Jadwiga  Kobus, Dariusz Szmulik, Maria Chmielnicka, i Tomasz Maciejewski.

Dziś (poniedziałek, 6.02.2017 r.) w godzinach popołudniowych w sali plenarnej Urzędu Miasta w Mieroszowie odbyło się posiedzenie komisji edukacji oraz nadzwyczajna sesja, podczas której pod głosowanie poddany został projekt intencyjny, a następnie uchwała mająca doprowadzić do zamknięcia szkoły podstawowej w Kowalowej –  problem budzący ogromny sprzeciw mieszkańców, którzy tłumnie zebrali się dziś w mieroszowskim magistracie.

Przedstawione przez burmistrza Raczyńskiego uzasadnienie nie przekonało zebranych, w imieniu których najczęściej głos zabierali radna Maja Sadowy (sołtys Kowalowej) oraz były radny Mariusz Liczbiński. Na większość zadawanych przez nich pytań burmistrz Raczyński nie potrafił udzielić konkretnej, rzeczowej odpowiedzi, klucząc i uciekając się do ogólników. Po odczytaniu uzasadnienia uchwały radna Sadowy poprosiła o podanie dokładnej kwoty, jaką gmina oszczędzi zamykając szkołę w Kowalowej. Na to fundamentalne dla sprawy pytanie Raczyński nie był w stanie odpowiedzieć ani samodzielnie, ani z pomocą obecnej na sali Kierownik Referatu Oświaty UM w Mieroszowie.

Odpowiedzi: z pewnością oszczędzimy i przyniesie wymierne korzyści nie zadowoliły ani radnej Sadowy, ani zebranych na sali gości:

– Stoimy przed podjęciem bardzo ważnej decyzji i nie możemy mówić, że “z pewnością osiągniemy jakieś oszczędności”. Mówmy o faktach! – zwróciła się do burmistrza radna Sadowy

Wraz z upływem czasu narastał antagonizm pomiędzy burmistrzem Raczyńskim i popierającymi go radnymi, a stroną przeciwną decyzji o zamknięciu szkoły. Nieformalnie reprezentujący zebranych, były radny, obecnie przewodniczący rady rodziców w szkole w Kowalowej  Mariusz Liczbiński nie tylko negował nieprecyzyjne dane przedstawiane przez burmistrza, ale przedstawiał własne, przygotowane na podstawie dostępnych danych liczby, wskazując bezzasadność decyzji o zamknięciu szkoły. Te jednak nie przekonały ani burmistrza, ani popierających go radnych.

Pomysłu Raczyńskiego broniła dyrektor szkoły w Mieroszowie zapewniając, że przeniesienie dzieci do jej placówki nie spowoduje dwuzmianowości nauczania, że szkoła w pełni przygotowana jest do przyjęcia dodatkowych klas, jakie powstaną w wyniku połączenia dwóch szkół. Justyna Pichowicz – wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Mieroszowa przypominała, że dzisiejsi obrońcy szkoły w Kowalowej jeszcze kilka lat temu opowiadali się za likwidacją jednej z Mieroszowskich szkół.

Nerwowa dyskusja trwała do późnych godzin popołudniowych. Około godziny 17.40 stosunkiem głosów 6:4 i dwóch wstrzymujących się radni przegłosowali uchwałę intencyjną otwierającą drogę do zamknięcia szkoły w Kowalowej. O godzinie 18 rozpoczęła się ma sesja rady miasta, na której głosowanie nad przyjętą na posiedzeniu komisji uchwałą zakończyło się jej przyjęciem stosunkiem głosów 8 do 6.

W myśl przepisów przyjęcie uchwały to dopiero początek procesu zamknięcia szkoły. Ostateczną decyzję w tej sprawie, na wniosek Gminy podjąć musi Kuratorium Oświaty, a to jeszcze nie jest przesądzone. O tym, gdzie od nowego roku będą kontynuowały dzieci z Kowalowej zadecyduje nowy układ obwodów szkolnych oraz przede wszystkim rodzice, z których część już zapowiedziało przeniesienie uczniów do szkół w Wałbrzychu. Ile subwencji idących “za uczniem” zostanie, a ile wyjedzie z Mieroszowa, przekonamy się już we wrześniu.

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że w sprawę obrony szkoły zaangażowała się pochodząca ze Świebodzic Minister Edukacji narodowej Anna Zalewska.

***

Szkoła w Kowalowej powstała w 1968 roku. Dziś uczy się w niej ponad setka dzieci. Po likwidacji większość z nich trafi do szkoły podstawowej w Mieroszowie, ok. 20 najmłodszych do szkoły w Sokołowsku. Pracę straci  12 nauczycieli pełnoetatowych, nauczyciele dopełniający etaty, a zatrudnieni w ościennych placówkach oraz 4 osoby z obsługi. W liczącym niewiele ponad 4 tysiące mieszkańców Mieroszowie bez pracy pozostaje ok. pół tysiąca osób osób.

Mieroszów. Podczas nadzwyczajnego posiedzenia komisji edukacji oraz sesji Rady Miejskiej w Mieroszowie radni poparli decyzję burmistrza o likwidacji szkoły podstawowej w Kowalowej. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015