REKLAMA
REKLAMA

Dodano: 29 czerwca 2026 11:22

Rowerowy Camp hitem turystycznym Barda. Przyciąga rzesze rowerzystów

Postaw mi kawę na buycoffee.to

REKLAMA

Kiedy 9 maja uroczyście otwierano Bardo Camp, nikt nie krył obaw, czy wart ponad 20 milionów złotych obiekt spełni pokładane w nim nadzieje. Jego realizacja – od pomysłu do oddania do użytku – zajęła ponad 2 lata. Marta Ptasińska, burmistrz Barda, jest jednym z niewielu samorządowców, z którymi rozmawiałem, chwalącym decyzje swoich poprzedników.

– To jest pomysł poprzedniej władzy, poprzedniego burmistrza i poprzedniej rady miejskiej, którzy zauważyli, że w Bardzie brakuje takiego właśnie miejsca, gdzie można by było aktywnie odpocząć. To się bardzo dobrze wpisało też w poprzednią tragedię, która spotkała Bardo we wrześniu 2024 roku, czyli w powódź, kiedy straciliśmy sporo miejsc noclegowych. I brakowało tego. I widząc od 9 maja, jakie jest duże zainteresowanie właśnie noclegami, jesteśmy pewni, że to była to była dobra decyzja. – to właśnie burmistrz Barda, Marta Ptasińska, która dodaje, że obłożenie zarządzanego przez Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji obiektu było od czasu otwarcia, szczególnie w weekendy, niemal 100-procentowe, a w mieście wpływy z turystyki rowerowej są coraz bardziej widoczne.

– Kiedyś Bardo to było miasteczko typowo pielgrzymkowe. Ludzie przyjeżdżali do Barda, żeby zwiedzić bazylikę, żeby przejść w, na wzgórzu różańcowym odmówić różaniec, czy na Kalwarię Drogą Krzyżową. Natomiast rowery przeżywają swój renesans i też to widzimy, że jest bardzo dużo tych rowerów. Jeszcze parę lat temu tego nie było widać. Do tej pory, kiedy nie mieliśmy swojego ośrodka, ci rowerzyści przyjeżdżali do nas i po prostu przejeżdżali single i wracali. Bardo Camp to jest takie miejsce, które po prostu zatrzyma turystów, a jak zatrzyma turystów, to dzięki temu skorzystają inni. – czyli restauratorzy, sklepikarze czy właściciele mniejszych, lokalnych atrakcji turystycznych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

2025 rok był dla Barda wyjątkowy pod względem turystów. Szacuje się, że niewielkie, liczące ponad 2,5 tysiąca mieszkańców miasteczko mogło odwiedzić nawet 50 tysięcy osób. Tylko w tym roku, od połowy maja do połowy czerwca, punkt informacji turystycznej odwiedziło prawie 2 tysiące turystów. W najbliższych okolicach miasta wyznaczono ponad 32 kilometry oznaczonych tras sieci Singletrack Glaciensis.

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:

PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Zobacz także