REKLAMA
REKLAMA

Dodano: 11 października 2025 09:26

Czechy za rogiem. Jaskinia na Spičaku. Podziemny labirynt tuż za granicą [DUŻO ZDJĘĆ]

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Tematy: 


REKLAMA

Jaskinia na Spičaku w czeskich Jesenikach była schronieniem dla banitów, alchemików, świątynią dla wywrotowców religijnych, kryjówką bandytów. W 1519 roku, uciekający przed stosami kontrreformacji Bracia Czescy wyryli w wapiennej skale pierwszy napis. Tych napisów i prostych rysunków pojawiło się w jaskini dużo więcej. Jest ich około 4 tysięcy.  Ostatnie kreski zrobili ukrywający się tam tuż po wojnie Niemcy z Werwolfu.

Jaskinię do zwiedzania udostępniono już w XIX wieku. Potem, w czasach międzywojennych została opuszczona. Turyści wrócili do niej na początku lat 60. XX wieku. Dziś około 200-metrową trasę podziemną zarządzają Jaskinie Czeskiej Republiki. Odwiedza ją ponad 15 tysięcy turystów rocznie. 1/3 z tego to Polacy.

REKLAMA

Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości

bcu-mechatronika.pl

Ciekawostką może być fakt, że żyje w niej aż sześć gatunków nietoperzy. Zwiedzając ją można zobaczyć je, uczepione stropu jaskini. Niesamowite wrażenie robi nagrany i przeniesiony do ludzkich częstotliwości dźwięk, jakie poszczególne gatunki emitują, latając w ciemności.

REKLAMA
Rekama - Nauka Jazdy Krzysztof Machowski

Jaskinię można zwiedzać jeszcze do końca października. Co ważne, dostępna jest i dostosowana dla osób mających problemy z poruszaniem się. Aplikacja z audio przewodnikiem w języku polskim pomaga zrozumieć opowieść o bogatej historii jaskini.

Położona zaledwie 30 km od Lądka Zdroju jaskinia na Spičaku to świetny pomysł na jednodniową, weekendową wycieczkę w Jeseniki, uzupełnienie wycieczki na Pradziada czy do elektrowni Dlouhe Strane.

Jaskinię zwiedzaliśmy na zaproszenie Centrali Ruchu Turystycznego w Ołomuńcu.

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:

PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →

Zobacz także