
W 2015 r. wykryto w naszym kraju prawie 14 tys. przypadków boreliozy, to siedmiokrotnie więcej niż w 2001 r., gdy stwierdzono jedynie 2 tys. zachorowań. Według epidemiologa i specjalisty medycyny rodzinnej w centrum medycznym Medicover, Agnieszki Motyl, nie ma jednak pewności czy możemy mówić o wzroście w naszym kraju zachorowań na boreliozę. Wzrost wykrywanych przypadków tej choroby może być efektem lepszego jej rozpoznania.
Ofiarami zarażeń są najczęściej osoby często przebywające w lasach, szczególnie pracownicy leśni. „Zdarzają się również zakażeniach w parkach miejskich, do których przenoszone są kleszcze zakażone bakterią wywołującą boreliozę. Kleszcze mogą roznosić psy, które ze swymi właścicielami przebywają zarówno w parkach, jak i lasach.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Boreliozę trudno zdiagnozować. Najbardziej charakterystyczny dla tej infekcji jest tzw. rumień wędrujący, czyli powiększające się zaczerwienienie o średnicy co najmniej 5 cm. Zwykle pojawia się on między 6. i 60. dniem od ukąszenia przez kleszcze i przejaśnia w środku. Inne zaczerwienia, które występują wcześniej i są mniejsze, to raczej stany zapalne po ukłuciu przez kleszcza. Rumień występuje w 70-80 proc. przypadków zakażenia boreliozą i jest wystarczającym objawem, żeby zastosować leczenie antybiotykiem. Zakażona osoba może odczuwać również nietypowe dla tej infekcji objawy podobne do grypy, takie jak gorączka, bóle głowy, stawów oraz mięśni.
Dolegliwości te towarzyszą 40 proc. chorym z rumieniem wędrującym i nawet, gdy nie są leczone mogą zniknąć samoistnie. Po kilku tygodniach od zakażenia czasami pojawiają się jedynie bóle kości, stawów i ścięgien, które mogą nawracać przez kilka miesięcy, a nawet lat. Nawracające zapalenie stawów (zwykle asymetryczne), w którym bólom towarzyszy obrzęk, ujawnia się zwykle w ciągu 2 lat po zakażeniu. Najczęściej zmiany dotyczą stawów kolanowych, rzadziej stawów ramienno-barkowych, łokciowych, nadgarstkowych, biodrowych i skokowych.
Bakterie Borrelia burgdorferi mogą wywołać również dolegliwości neurologiczne, takie jak zapalenie mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych oraz nerwu twarzowego. Infekcja może powodować zaburzenia pamięci i koncentracji uwagi, ciągłe zmęczenie, zawroty głowy, a nawet zmiany osobowości. Jednak nie każde ukąszenie przez kleszcze grozi boreliozą. Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika wynika, że krętkiem Borrelia burgdorferi zakażonych jest od 6 do 20 proc. tych owadów. Jeśli kleszcz jest zakażony, to wystarczy usunąć go w ciągu 24 godzin od ukąszenia, żeby uniknąć przeniknięcia bakterii do organizmu.
Należy jednak pamiętać, że nawet gdy dojdzie do zakażenia krętkami, to jeszcze nie oznacza, że rozwinie się choroba, ponieważ bakterię może zwalczyć układ odpornościowy.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Wałbrzych. Czołówka na Sikorskiego. Są utrudnienia
Wałbrzych. Upał odkształcił tory. Nie jeżdżą pociągi
Piorun uderzył w zabytkową lipę przy Stadzie Ogierów Książ
Czołówka w Wałbrzychu. Jest oficjalny komunikat policji
Oświadczenie organizatora LOTTO Strzegom Horse Trials. „Dobrostan koni jest naszym priorytetem”
Śmierć w Sudetach. Ratownicy GOPR przypominają podstawowe zasady bezpieczeństwa
Gwałtowne burze z gradem nadciągają nad Wałbrzych. W regionie obowiązuje alert drugiego stopnia
Wodór przegrał z upałem. Problemy z tankowaniem autobusów wodorowych w Wałbrzychu
Wakacje startują w Daisy Cafe! Otwarcie tarasów już 26 czerwca
Ponad 200 km/h na ekspresówce. Policjanci przerwali brawurową jazdę kierowcy Dodge’a