Dodano: 29 marca 2021 16:47

Zrzut wody na tamie w Lubachowie. O efekty specjalne poprosili filmowcy

Tematy: 


Pod tamą w Lubachowie pojawiła się ekipa Jerzego Skolimowskiego, która pracuje nad zdjęciami do filmu „Baltazar” z udziałem Sophi Loren. Elementem scenografii był kontrolowany zrzut wody z Jeziora Bystrzyckiego. Spektakularna operacja przyciągnęła tłumy gapiów.

Na otwarcie grozi w zaporze zgodę wyraziła firma Tauron, która zarządza obiektem. Woda z Jeziora Bystrzyckiego przepływała przez zaporę z prędkością dwudziestu metrów sześciennych na sekundę. Jeszcze kilka lat temu, grodzie otwierało się za pomocą specjalnej korby, dziś to system sterowany elektrycznie.

Do jednego z poprzednich zrzutów doszło w połowie października ubiegłego roku. Wówczas decyzję podjęto w związku z utrzymującym się wysokim stanem tafli wody w zbiornikach powyżej tamy. Przypomnijmy, w tym okresie na Dolnym Śląsku pojawiały się intensywne opady deszczu i dochodziło do lokalnych podtopień.

Operacja spuszczania wody z Jeziora Bystrzyckiego jest bardzo spektakularna, tysiące ton wody przepływają przez spusty w zabytkowej tamie. Zapora w Lubachowie wybudowana została ponad sto lat temu. Kamienna konstrukcja ma 44 metry wysokości i 230 metrów długości.

Tym razem był to plan filmu, który opowiada losy bezpańskiego osiołka, który trafia w ręce kolejnych właścicieli. Historia ma się zaczynać w polskim cyrku, a kończy we włoskiej rzeźni. To głównie osiołki pojawiły się dziś na filmowym planie. Premierę produkcji zaplanowano pod koniec roku.

Lubachów. Zrzutwody z zapory. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015