Złodzieja ruszyło sumienie i oddał skradzione auto. A w nim wór słodyczy w ramach rekompensaty.

15 maja 2015 06:59. @tekst; Jacek Zych, fot.: Archiwum prywatne państwa Bieńków

W nocy z 2 na 3 maja tego roku sprzed domu państwa Katarzyny i Krzysztofa Bieńków z Lubawki zniknęło Audi A6 będące ich własnością. Razem z autem zniknął specjalistyczny fotelik samochodowy, z którego korzystała ich córka, chora na zespół Retta.

Kradzież samochodu sparaliżowała życie Państwa Bieńków. Brak samochodu uniemożliwiał transport ich córki na zajęcia rehabilitacyjne do Świebodzic. Stanęli w obliczu nie tylko odkupienia nie należącego do najtańszych samochodu ale i wartego prawie 2 000 USD specjalistycznego fotelika. Pani Katarzyna z mężem za pośrednictwem mediów zaapelowali do złodzieja o zwrot choćby fotelika. W pełnym emocji apelu przedstawili swoją dramatyczną sytuację.

Jakież było zdziwienie państwa Bieńków, kiedy dowiedzieli się, że ich Audi A6 odnalazło się. W małej miejscowości Pielgrzymka koło Złotoryi znaleziono zaparkowane ich auto, a w nim fotelik i… całą masę słodyczy. Policja nie ustaje w poszukiwaniach złodzieja… z dobrym sercem.

Dodano: 15 maja 2015 06:59
.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

`