Dodano: 9 maja 2021 18:30

Ziemia odsłoniła kilkudziesięciometrowy szyb. Niebezpieczne zapadlisko między Wałbrzychem i Szczawnem-Zdrój

Tematy: 


Szyb głębokości około trzydziestu metrów odsłoniła ziemia na Wzgórzu Gedymina pomiędzy Wałbrzychem i Szczawnem-Zdroju. Na miejscu pojawiły się służby, Straż Miejska i Straż Pożarna. – To stary, poniemiecki szyb, który jest zaznaczony na mapie z 1885 roku – mówi Rafał Romanik, autor kanału „Wyprawy Leona” na YouTube.

Informację o groźnym zapadlisku przekazał jeden z widzów kanału „Wyprawy Leona” na YouTube. Rafał Romanik, który pojawił się na miejscu wezwał służby. Odkryty szyb znajduje się na starych mapach z końca XIX wieku. Był częścią kopalni.

Zazwyczaj te szyby były zabezpieczane w ten sposób, że były przykrywane żelbetonowymi płytami. Ten szyb, że tak powiem kolokwialnie, został zabezpieczony w sposób niechlujny. Poza trzema czy czterema przerdzewiałymi belkami, został wsypany gruz. Popadał deszcz, wypłukał ziemię, ten luźny materiał wpadł do środka – mówi Rafał Romanik, autor kanału „Wyprawy Leona” na YouTube.

Zapadlisko ma średnicę około sześćdziesięciu centymetrów. Szyb ma przekrój około metra na półtora metra. Wszystko wskazuje na to, że był to szyb pomocniczy, a nie wydobywczy. Prawdopodobnie służył także do ewakuacji. Szyb jest częściowo zalany wodą.

Wstępnie udało nam się zmierzyć ten szyb. Jego głębokość od zrębu, czyli od powierzchni do lustra wody to około trzydziestu metrów. Po drodze nie ma żadnych odnóg, co sugeruje, że szyb jest znacznie głębszy – przyznaje Romanik.

Zalany szyb łączy się prawdopodobnie z drożnymi, także zalanymi chodnikami. Na dostępnych mapach nie ma jednak zaznaczonej informacji, z którymi.

Co ciekawe, zapadlisko powstało na terenie, na którym jeszcze kilkanaście lat temu okoliczni mieszkańcy grali w piłkę.

Też pamiętam, jak tu grałem. Grało się do zmierzchu. Teraz, gdy zobaczyłem co jest pod spodem trochę ciarki przeszły. Mocno zdziwieni jesteśmy – mówi w rozmowie z reporterem Dziennika Wałbrzych jeden z okolicznych mieszkańców.

W okolicy może znajdować się więcej podobnych szybów.

W promieniu stu, stu pięćdziesięciu metrów tych szybów jest co najmniej pięć. Te szyby prawdopodobnie są też tak niechlujnie zabezpieczone, niezgodnie ze sztuką górniczą. Skoro ten szyb się zapadł to można się spodziewać, że kolejne tez się zapadną. Niemcy nie mieli w zwyczaju zasypywania starych szybów, tak, jak to się robi dziś – dodaje Romanik.

Relację dotyczącą znaleziska, informacje o tym, której kopalni był częścią szyb i jaka jest jego historia już wkrótce będziemy mogli zobaczyć na kanale „Wyprawy Leona”.

Odsłonięty szyb kopalniany w lesie pomiędzy Szczawnem-Zdrój a Wałbrzychem. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015