Dodano: 2 lipca 2018 10:54

Zagórze Śląskie. Most niezgody, który dzieli zamiast łączyć

Tematy: 


Niemal 400. z liczącego nieco ponad 5 tysięcy mieszkańców Walimia podpisało się pod petycją do Starosty Wałbrzyskiego Jacka Cichury o częściowe udrożnienie remontowanego mostu na rzece Bystrzyca w Zagórzu Śląskim. Jak twierdzą – całkowite wyłączenie mostu z ruchu nie tylko wymusza na nich wielokilometrowe objazdy –  sporej grupie mieszkańców całkowicie uniemożliwiło dojazd do pracy.

Przypomnijmy: od połowy czerwca z powodu remontu całkowicie zamknięto dla ruchu kołowego most łączący Zagórze Śląskie z drogą w stronę Jugowic i Walimia. Dla osób jadących w stronę Świdnicy objazd wytyczony został drogą okalającą jezioro. Jednak z powodu wprowadzonej okresowo przez Starostwo jednokierunkowej organizacji ruchu części tej drogi (od tamy do skrzyżowania w stronę Michałkowej) objazd w stronę Walimia i Jugowic poprowadzony został krętą, ostro wspinającą się pod górę drogą przez Niedźwiedzicę.

Z powodu remontu do końca zakończenia inwestycji kursy zawiesił prywatny przewoźnik, realizujący połączenia na trasie Świdnica – Walim – Jedlina, a autobus świdnickiej komunikacji miejskiej, który od niedawna połączył Świdnicę z Jedliną-Zdrój, kończy kurs w Zagórzu.

Mieszkańcy Walimia skarżą się, że nie tylko nie konsultowano z nimi decyzji o całkowitym zamknięciu przeprawy – jedną decyzją pozbawiono ich, w wielu przypadkach, możliwości dojazdu do pracy. Na uciążliwości narzekają przedsiębiorcy i hotelarze z Zagórza Śląskiego. Nie minęły jeszcze dwa tygodnie od zamknięcia mostu, a już zaczynają liczyć straty. Twierdzą, że zarząd starostwa pozostaje głuchy na ich skargi. Mówi Jacek Tomaniewski, właściciel pensjonatu Fregata nad Jeziorem Bystrzyckim:

Wójt Gminy Walim Adam Hausman także bezradnie rozkłada ręce:

– Nie konsultowano ze mną tego rozwiązania – zostałem po prostu poinformowany. Mnie też nie cieszy fakt, że jadąc do- i z- pracy dokładam codziennie dodatkowych 30 km. Muszę jednak wierzyć, że decyzja starosty była jedynym rozwiązaniem i po okresie uciążliwości będziemy cieszyć się nowo wyremontowanym mostem.

Zapytaliśmy Starostwo o powody całkowitego zamknięcia mostu w Zagórzu oraz o możliwości wprowadzenia choćby częściowych ułatwień dla kierowców, w tym przywrócenia dwukierunkowego ruchu na odcinku od tamy do skrzyżowania z Michałkową. W odpowiedzi czytamy:

Ze względu na zły stan techniczny oraz ze względów technologicznych prowadzonych robót brak jest możliwości puszczenia ruchu jedną nitką mostu. Obecnie zebrana jest kostka z całej powierzchni mostu i musi być wylana jednolita płyta na całej powierzchni, dlatego most jest nieprzejezdny.

Zarządca drogi przy opiniowaniu projektu tymczasowej organizacji ruchu ma obowiązek w pierwszej kolejności zapewnić bezpieczeństwo osób korzystających z przedmiotowego odcinka drogowego, biorąc pod szczególną uwagę płynność ruchu na danym odcinku. Z uwagi na szerokość jezdni oraz jej przebieg brak jest możliwości minięcia się samochodu osobowego z furgonem, busem lub autobusem

Rozzłoszczeni mieszkańcy Walimia zadają pytanie, dlaczego skoro po moście jeździ ciężki sprzęt i samochody ciężarowe nie można zorganizować tam ruchu wahadłowego. Nie zamierzają się poddawać i bezczynnie czekać na zakończenie budowy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że już za kilka dni wspólnie z przedsiębiorcami z okolic Zagórza planują spotkanie w sprawie podjęcia dalszych, wykraczających poza petycję, nacisków na Starostwo.

Remontowany most w Zagórzu Śląskim. 30.06.2018 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także