Dodano: 14 września 2020 10:23

Wybuch gazu w Świdnicy. To nie był wypadek, a celowe działanie

Tematy: 


O nagłym zwrocie w sprawie wybuchu gazu przy ulicy Wyspiańskiego w Świdnicy informuje prokuratura. Przypomnijmy, do eksplozji i zawalenia się jednej ze ścian oficyny doszło tydzień temu. W sprawie w weekend zatrzymano poszkodowanego 28-latka. Mężczyzna usłyszał także zarzuty.

Zebraliśmy dowody wskazujące na to, że to zdarzenie nie było wynikiem nieszczęśliwego wypadku, ale celowym działaniem człowieka. W sobotę, 28-latek, kiedy został wypisany ze szpitala, podjęliśmy decyzję o jego zatrzymaniu – mówi Prokurator Rejonowy w Świdnicy Marek Rusin.

Mężczyzna usłyszał zarzut  umyślnego, celowego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowi wielu osób oraz mieniu znacznych rozmiarów w postaci gwałtownego wyzwolenia się energii, czyli wybuchu gazu. Mężczyzna celowo rozmontował instalację gazową.

Wykręcił wężyk doprowadzający gaz ziemny do kuchenki. Spowodował wydobycie się gazu na zewnątrz, powstała tak zwana chmura gazo-powietrzna o właściwościach wybuchowych. Mężczyzna zdemontował także folię termokurczliwą na zakupionej dwa dni wcześniej butli gazowej. Otwierając tę butlę i wypuszczając gaz na zewnątrz. W wyniku czego również powstała mieszanka wybuchowa. Po czym doszło do inicjacji mieszanki, wybuchu i w konsekwencji zawalenia się ściany – mówi prokurator Rusin.

Mężczyzna nie przyznał się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienia, dla dobra śledztwa prokuratura nie zdradza jednak ich treści. Decyzją sądu 28-latek trafił na trzy miesiące do aresztu.

Wątek próby samobójstwa był jedną z hipotez od początku branych pod uwagę przez śledczych. Dziś jest to najbardziej wiarygodna wersja wydarzeń.

28-latkowi grozi kara od roku do 10 lat więzienia.

Wybuch gazu w jednej z kamienic w Świdnicy. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015