Dodano: 8 lipca 2022 12:45

Wojna się nie skończy. Nie mamy złudzeń – mówi mer Borysławia i prosi o pomoc dla miasta

Tematy: 


Mer ukraińskiego Borysławia zaapelował w Wałbrzychu o kontynuację pomocy dla walczącej Ukrainy. Miasto sobie radzi, ale pomocy potrzebują uchodźcy z terenów objętych walkami i mieszkańcy przyfrontowych miast, których w Borysławiu przebywa dziś kilka tysięcy.

W tej chwili najbardziej potrzeba w tych stronach gdzie trwa walka to wyżywienie, opatrunki, medyczne rzeczy i środki higieny – to najważniejsze dziś potrzeby – powiedział dziś mer Borysławia Igor Jaworski. Za pośrednictwem mediów podziękował i jednocześnie zaapelował do mieszkańców Wałbrzycha o nieustawanie w niesieniu pomocy.

Borysław to 40-tysięczne miasto leżące na zachodzie Ukrainy. Dziś schronienie znajduje tam blisko 4 tysięcy uchodźców z terenów objętych walkami lub zajętych przez Rosjan. Mieszkają w szkołach, ośrodkach wypoczynkowych i lokalach udostępnianych przez miasto.

– W  naszych szpitalach mamy rannych żołnierzy, którym cały czas niesiemy pomoc. Pamiętamy, że oni walczą nie tylko za wolność Ukrainy, ale i demokrację całej Europy – dodał Igor Jaworski.

Od początku wojny z Wałbrzycha trafiło tam ponad 100 ton wszelkiego rodzaju darów. Rozdysponowane zostały między uchodźcami w Borysławiu i wysłane do miast dotkniętych pożogą wojny. W ramach symbolicznych wyrazów wdzięczności mer wręczył prezydentowi Szełemejowi tradycyjną ukraińską lalkę motankę – symbol rodziny, koszulkę ukraińskiej obrony cywilnej oraz ukraińską flagę, z wpisami dzieci uchodźców mieszkających w Borysławiu z podziękowaniami za pomoc.

Wizyta mera Borysławia w Wałbrzychu. Briefing prasowy. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Wizyta mera Borysławia w Wałbrzychu. Briefing prasowy. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Wizyta mera Borysławia w Wałbrzychu. Briefing prasowy. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Wizyta mera Borysławia w Wałbrzychu. Briefing prasowy. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Wizyta mera Borysławia w Wałbrzychu. Briefing prasowy. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Zobacz także