Dodano: 21 września 2019 17:11

Wielkie czyszczenie organów w Krzeszowie. Ten instrument ma blisko 300 lat!

Tematy: 


Rozpoczął się ostatni etap trwających od dwóch lat prac konserwatorskich przy barokowych organach, które znajdują się w krzeszowskiej bazylice. Ten liczący blisko 300 lat instrument ma ponad 2,5 tysiąca piszczałek. Te raz na jakiś czas trzeba odkurzyć i zakonserwować na kolejne lata. Organy gruntowny remont przeszły dziesięć lat temu.

To jeden z niewielu instrumentów z tego okresu, które zachowały się w tak dobrym stanie. Ponad 95 procent elementów krzeszowskich organów to oryginalne części. Co ciekawe, na ich podstawie są obecnie odtwarzane organy w jednym z kościołów we Wrocławiu, gdzie budowniczym instrumentu był także Michał Engler.

Dziesięć lat temu został przeprowadzony generalny remont. Przywrócono je do tych 95 procent oryginalności. Po 10 latach okazało się, że wymagają kolejnych prac, dlatego, że instrument jest w pełni mechaniczny. Działa tak, jak go zaprojektowano. Nie ma tam żadnej elektroniki czy elektrozaworów i jest to instrument bardzo kapryśny z tego względu – mówi Grzegorz Żurek z Fundacji Europejska Perła Baroku.

Trwające od dwóch lat prace polegają przede wszystkim na oczyszczeniu cynowych i drewnianych piszczałek z kurzu, oraz na uszczelnieniu poszczególnych elementów. Ostatni etap to ponowne nastrojenie instrumentu, które może potrwać nawet tydzień.

Krzeszowskie organy liczą ponad 2,6 piszczałek. Najmniejsza ma wielkość wkładu do długopisu, największa ma blisko osiem metrów.

Wymaga to olbrzymiej precyzji, a z drugiej strony siły. Piszczałki cynowe są bardzo nieodporne na wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne. Wystarczy mocniej ścisnąć i już zostaje ślad, który powoduje, że piszczałka już nie stroi – dodaje Żurek.

Prace powinny zakończyć się do końca października. Ich koszt to ponad 200 tysięcy złotych.

Czyszczenie organów w Krzeszowie. fot. DAI / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015