Dodano: 2 listopada 2020 18:00

 Wałbrzych. Mieszkańcy i przedsiębiorcy wsparli kwiaciarzy

Tematy: 


Kilkaset doniczek z kwiatami sprzedali w ciągu poniedziałkowego przedpołudnia kwiaciarze, którzy zdecydowali się przyjąć zaproszenie prezydenta Wałbrzycha i sprzedawać kwiaty bezpośrednio pod Ratuszem. Pomimo lejącego deszczu chętnych na kwiaty było wielu.

– Sam nie byłem przygotowany, że to tak szybko pójdzie, że tylu ludzi dobrej woli przyjdzie, i wykupią te kwiatki – powiedział naszemu reporterowi jeden ze kwiaciarzy – Jak przyjechałem to nikogo tu nie było. Nie wiedziałem, czy się rozkładać czy niem, ale dobrze stało się, że się rozłożyłem, bo się sprzedało.

O wsparcie kwiaciarzy, którzy decyzją premiera Morawieckiego zostali pozbawieni możliwości sprzedaży wyprodukowanych lub wcześniej kupiony, zamówionych kwiatów zaapelował w sobotę na facebooku prezydent Roman Szełemej. Udostępnił im także plac Magistracki. Na apel prezydenta odpowiedziało mnóstwo osób. Kwiaty kupowali wszyscy – mieszkańcy, przedsiębiorcy, a nawet urzędnicy:

Wie pan, nie pytam się gdzie kwiaty trafią, ale niektórzy mówią, że do wazonów, że gdzieś wstawią w mieszkaniu. Niektórzy sobie też to kupują na jutro, na cmentarz. ale zdecydowana większość ludzi sobie kupuje to do domu – wyjaśnia inny sprzedawca.

– Za namową Pana Prezydenta kwiaty będą w Galerii, w głównej witrynie – powiedział Piotr Micek, dyrektor wałbrzyskiej BWA. – Kupimy tyle, żeby wypełnić ją, żeby to porządnie wyglądało.

Pomimo wielkiej mobilizacji mieszkańców miasta część z przygotowanych na tegoroczne święta kwiatów pójdzie na zmarnowanie. Jeden z producentów, ż Boguszowa Gorc szacuje, że na przysłowiowy kompost pójdzie około półtora tysiąca doniczek z kwiatami.

Kwiaty na placu magistrackim. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015