Dodano: 2 lutego 2022 11:39

Trwa rekrutacja do Sudeckiej Grupy GOPR. Na zgłoszenia ratownicy czekają do końca lutego

Od kilku nawet do kilkudziesięciu osób zgłasza chęć służby w GOPR w czasie rekrutacji prowadzonych przez Sudecką Grupę. DO 28 lutego kandydaci, którzy chcą się zgłosić w trwającym naborze mają czas na przesłanie dokumentów. Później czeka ich egzamin w terenie, między innymi z umiejętności narciarskich czy znajomości terenu.

Zainteresowani ochotniczą służbą w Sudeckiej Grupie GOPR do końca lutego muszą przesłać dokumenty. W pierwszy weekend marca zaplanowano egzaminy. Na stoku w Czarnej Górze kandydaci będą testowani z umiejętności narciarskich, jeżeli zaliczą test, zmierzą się egzaminem ze znajomości topografii. Będą musieli także sprawdzić się w specjalnym przejściu kondycyjnym.

Na początku jest wyjście z Międzygórza i dojście do schroniska na czas. Później mają chwilę przerwy. Po południu wychodzimy w góry. Rozmawiamy, wypytujemy, podglądamy jak się zachowują w górach – mówi Mariusz Grudzień, naczelnik Sudeckiej Grupy GOPR.

Kandydaci poza chęcią służenia w GOPR muszą mieć dobrą kondycję, bardzo dobrze radzić sobie na nartach i orientować się w terenie. Warto pamiętać, że to nabór do służby kandydackiej.

Niektórzy myślą, że po zdanych egzaminach przychodzą do pracy. Nie. To jest jeszcze długa droga by zostać ratownikiem. Okres kandydacki trwa od dwóch do pięciu lat. Kandydat przechodzi szereg specjalistycznych szkoleń, musi wypracować godziny społeczne – dodaje naczelnik.

W Sudeckiej Grupie GOPR działają nie tylko mieszkańcy naszego regionu. Coraz częściej pojawiają się wspinacze czy alpiniści z Wrocławia, którzy chcą działać w GOPR.

13-latek spadł ze skarpy przy Starym Książu. W akcji GOPR Fot. użyczone / Sudecka Grupa GOPR / M.Kaszubski / A. Łukaszewski

Pracowity tydzień Sudeckiej Grupy GOPR fot. użyczone T. Walusiak / B. Kwiatkowski/ A. Bobiński / A. Łukaszewski

Pracowity tydzień Sudeckiej Grupy GOPR fot. użyczone T. Walusiak / B. Kwiatkowski/ A. Bobiński / A. Łukaszewski

Ratownicy Ssyudeckiej Grupy GOPR podczas akcji. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Ratownicy Ssyudeckiej Grupy GOPR podczas akcji. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

 

Zobacz także