Dodano: 17 listopada 2019 19:26

Tory już niemal do samego Zagórza. To będzie najpiękniejsza trasa kolejowa w Polsce

Tematy: 


Prawie 7 kilometrów położonych już nowych torów torów i następne 4 kilometry podkładów kolejowych – tak dziś wygląda odcinek rewitalizowanej linii kolejowej nr 285 ze Świdnicy Kraszowice do Jedliny-Zdrój. Już na nieco ponad roku pojadą nią pierwsze pociągi. A w podróż na tej trasie warto będzie się wybrać.

Po drodze przejedziemy przez kilkanaście obiektów inżynieryjnych, w tym zapierające dech w piersiach wiadukty. Podziwiać będzie można przepiękne widoki – to wszystko z pewnością zadowoli nie tylko klasycznych “mikoli”, ale wszystkich turystów, których z roku na rok więcej odwiedza Góry Sowie i Wałbrzyskie.

Prace trwają równolegle na wielu odcinkach. Remontowane są przecinające doliny wiadukty kolejowe,  wymieniane są tory. Betonowe podkłady kolejowe położone są już wzdłuż rzeki bystrzycy, niemal do samej stacji w Zagórzu Śląskim. Remontowane są wiadukty w Jedlince i Bystrzycy Górnej. Przygotowany został teren pod budowę nowego przystanku pasażerskiego w Jedlinie – tuż przy rondzie w centrum miasta.

Jesteśmy także w trakcie remontu jednego z peronów na stacji Jedlina-Zdrój, która stanie się teraz stacją węzłową – powiedział w rozmowie z Dziennikiem dyrektor Dariusz Kolubka z PLK w Wałbrzychu. –  Spotkają się tu linie ze Świdnicy (285) i Wałbrzych-Kłodzko (286). Na stacji odnawiane są zabytkowe wiaty peronowe, trwa przebudowa peronu, który zostanie dostosowany do współczesnych wymagań – wydłużony i podniesiony.

Prace remontowe trwają też na drugim odcinku linii 285, łączącym Świdnicę z Wrocławiem. Tu kolajarze mają łatwiejsze zadanie – nie ma tam wiaduktów ani skomplikowanych przejazdów drogowych – rozpoczęte w tym roku prace powinny się więc zakończyć mniej więcej w tym samym czasie co na odcinku Świdnica – Jedlina-Zdrój

Linia kolejowa 285 Świdnica Kraszowice – Jedlina-Zdrój. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015