Dodano: 10 czerwca 2019 14:13

Toniemy w śmieciach. Ten zakład może nam pomóc

Tematy: 


Nawet 50 tysięcy ton śmieci będzie przerabiać rocznie nowa instalacja przetwarzania odpadów komunalnych, która powstała w Wałbrzychu przy ulicy Beethovena. To jedna z najnowocześniejszych, tego typu linii w Polsce. System pozwoli na odzyskanie nawet 70 procent surowców wtórnych. To także gwarancja, że w najbliższym czasie wałbrzyszanie nie zapłacą więcej za wywóz odpadów.

W nowej instalacji przetwarzane będą odpady komunalne, czyli śmieci, które każdy z nas wyrzuca na co dzień. W ciągu roku może przyjąć 40 tysięcy ton odpadów zmieszanych i 10 ton odpadów z selektywnej zbiórki. Pozwala także na odzyskanie blisko 70 procent surowców wtórnych. Inwestycję, jak przyznają urzędnicy, zrealizowano w ekspresowym tempie jednego roku.

To instalacja skrojona do potrzeb Wałbrzycha i w jakimś stopniu okolicznych gmin. Mamy do czynienia z instalacją, która została także zbudowana w miejscu kompletnie zdegradowanym. Tutaj nic innego nie mogło powstać – mówi Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

Są dwa miejsca, gdzie pracują ludzie. To jest sortownia, do której przywozimy odpady, tu praca polega na tym, aby wybrać te elementy, które są rozmiarowo za duże czy mogą stanowić zagrożenie. Później całą pracę wykonują maszyny i dopiero na samym końcu pracownicy znów segregują odpady – mówi Bogdan Stanek, prezes zarządu MZUK Sp. z o.o..

Decyzja o budowie instalacji zapadła rok temu wraz z zamknięciem miejskiego składowiska odpadów. Co ważne, projekt pozwoli znacznie ograniczyć wzrost cen odbioru śmieci od mieszkańców Wałbrzycha.

Budowa Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych kosztowała 24 miliony złotych, 17 milionów złotych to dofinansowanie z Unii Europejskiej. Instalacja jest już gotowa do pracy, urzędnicy czekają jedynie na ostateczne.

Oficjalna prezentacja RIPOK-u wybudowanego przez gminę Wałbrzych. 10.06.2019 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015