Tematy: szczepienia Wałbrzych
Na Dolnym Śląsku ruszyła kampania promująca zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawy „Szczepimy, bo myślimy”. Jej inicjatorzy chcą, by szczepienie było jednym z kryteriów branych pod uwagę przy naborze do żłobka czy przedszkola. Jako pierwszy akcję poparł… prezydent Wałbrzycha, który zaprosił komitet obywatelski inicjatywy ustawodawczej do Wałbrzycha. Do spotkania ma dojść w piątek. Roman Szełemej przyznaje, że najlepiej, gdy sprawę rozwiązała ustawa. Jeżeli tak się nie stanie trzeba będzie szukać innego rozwiązania.
– Chcemy, aby samorządy miały możliwość wprowadzenia dodatkowego, punktowanego kryterium przy przyjęciu do żłobków i przedszkoli – posiadania przez dzieci tych szczepień, które są wskazane jako obowiązkowe w programie szczepień ochronnych. Tutaj wymóg miałby być realizowany przez zaświadczenie wydawane przez lekarzy, potwierdzające, że dziecko ma szczepienia, albo ma przeciwwskazania przeciwko szczepieniom. – mówi Marcin Kostka, jeden ze współautorów ustawy.
Inicjatorzy akcji mają czas do szóstego maja by zebrać co najmniej sto tysięcy podpisów poparcia. W weekend komitet obywatelski inicjatywy ustawodawczej rozesłał specjalny apel do samorządowców całym regionie. Jako pierwszy odpowiedział na niego prezydent Roman Szełemej. Zadeklarował swoją pomoc i zaprosił komitet do Wałbrzycha. Do spotkania ma dojść w piątek.

– Musimy po prostu zawalczyć o to, żeby racjonalizm przeważył nad niewiedzą. Nad – powiedziałbym nawet – głupotą, która w obecnych czasach w wielu różnych aspektach życia publicznego, nie tylko w Polsce, po prostu staje się popularna – mówi Roman Szełemej.
Prezydent Wałbrzycha przyznaje, że najprostszym rozwiązaniem sprawy była by ustawa wprowadzająca nowe kryterium w całej Polsce. Jeżeli tak się jednak nie stanie, prezydent Szełemej nie wyklucza innych rozwiązań.
– Będę się starał – jako gospodarz miasta i jako lekarz odpowiedzialny za zdrowie szczególnie tych, którzy jeszcze sami o swoje zdrowie nie mogą zadbać, czyli dzieci i najmłodszych – żeby one nie musiały ponosić konsekwencji ignorancji swoich opiekunów czy bliskich.
O tym, że sprawa jest dosłownie śmiertelnie poważna, świadczą doniesienia o liczbie zachorowań na odrę, które nie jest chorobą tak śmiertelną i groźną, jak wiele innych chorób zakaźnych, ale jest chorobą, która do końca życia pozostawia powikłania i następstwa, groźne dla samego dziecka. W Europie, w porównaniu do lat poprzednich, liczba zachorowań na odrę w ubiegłym roku wzrosła czterokrotnie. To nie jest przypadkowe. Trzeba po prostu nazwać po imieniu tych, którzy głosowali za programem antyszczepinkowym, tych, którzy to promują, że są to niebezpieczni ignoranci – dodaje Szełemej.
Na piątkowym spotkaniu dowiemy się prawdopodobnie, gdzie będzie można w Wałbrzychu złożyć podpisy pod projektem. W tej chwili swoje poparcie można zadeklarować w oddziale Dolnośląskiej Izby Lekarskiej przy ulicy Moniuszki.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Wałbrzych. Prywatni przewoźnicy jednak nie będą mogli korzystać z przystanków w Wałbrzychu
Kolejne utrudnienia między Starymi Bogaczowicami a Strugą. Drogę będą zamykać każdego wieczoru
Wałbrzych. Do końca tygodnia nowa sygnalizacja świetlna na Podzamczu
Głuszyca będzie miała nowy basen. Przebudowa ruszy po tym sezonie
Ulica Beethovena oficjalnie otwarta. Dawne tereny pokopalniane zmieniły się nie do poznania
Wałbrzych. Ulica Beethovena jak nowa
Pilny komunikat. Wody z kranu nie wolno pić w Jabłowie i części Czarnego Boru
Wybierasz się na Silent Disco? Redpoint przygotował specjalną ofertę
Region. Wypadek z udziałem konia. Nie żyje 18-miesięczne dziecko
Wirki. Wodę z dawnej kopalni „tankują” jak paliwo. Zobacz, jak działa niezwykły dystrybutor (WIDEO)