Wałbrzych. Straż miejska kontroluje czym palisz w piecu

9 listopada 2020 09:56. Strażnik miejski kontrolujący piec centralnego ogrzewania. Fot. użyczona / UM Dzierżoniów

Tematy: 


Podobnie jak w ubiegłym roku wałbrzyska Straż Miejska rozpoczęła kontrole tego czym i w jaki sposób mieszkańcy palą w piecach. Strażnicy pojawiają się w każdej dzielnicy miasta – od tych najstarszych, południowych, zabudowanych jeszcze XIX-wiecznymi kamienicami po nowe osiedla domków jednorodzinnych. Skala problemu jest wciąż duża, mówią strażnicy.

Podczas kontroli strażnicy sprawdzają jak wygląda piec, czy spalane są odpady, jakiego rodzaju oraz, co najważniejsze, jakiej jakości jest paliwo spalane w piecach. Tu strażnicy wyjaśniają, że od 2 listopada sprzedawany węgiel musi posiadać certyfikat jakości.  Ma to wyeliminować z rynku opał niskiej jakości, który również powoduje spore zanieczyszczenie.

Chociaż strażnicy ekopatrolu realizują zazwyczaj rutynowe działania, coraz częściej zdarza się, że to sami mieszkańcy alarmują o gryzącym dymie wydobywającym się z któregoś z okolicznych kominów. Uprzedzają, że za spalanie śmieci i mebli grożą surowe kary:

zgodnie z art 191 ustawy o odpadach grozi kara pozbawienia wolności do 3 miesięcy, albo kara grzywny do 5 tysięcy złotych. Każdy strażnik miejski może nałożyć mandat w wysokości 500 złotych.

Jak mówią strażnicy najczęściej spalane są stare meble, płyty laminowane i części tapicerowane. Coraz rzadziej w piecach lądują plastiki i butelki pet czy stare opony. Jednak nie zawsze duże zadymienie spowodowane jest spalaniem odpadów.

Bardzo często duże zadymienie wynika z tego, że ktoś nie potrafi, albo nie ma cierpliwości do “normalnego” rozpalania. W trakcie kontroli strażnicy informują o prawidłowym rozpalaniu, nazywanym potocznie “z góry”. Wytwarzanych jest wówczas mniej substancji szkodliwych, występuje mniejszy dym i samo spalanie jest bardziej ekonomiczne.

 

Komentarze

Dodano: 9 listopada 2020 09:56
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015