Dodano: 22 czerwca 2020 12:13

Starosta kłodzki: Nie mamy powodzi. Turyści nie mają się czego bać

Tematy: 


Po dwóch dniach niespokojnych doniesień z Kotliny Kłodzkiej dziś sytuacja w rzekach wraca do normy. Przypomnijmy, w sobotę i niedzielę po intensywnych opadach deszczu stany alarmowe były przekroczone w siedmiu miejscach. Dziś woda znacznie już opadła, a starosta kłodzki apeluje do turystów, by nie bali się przyjeżdżać w odwiedziny do tego regionu.

Z godziny na godzinę spada poziom wody w rzekach. To są góry, więc z jednej strony bardzo szybko przybierają rzeki, ale z drugiej strony szybko ta woda spływa. Co jest istotne były zalane piwnice, ale żadnego mieszkania nie było zalanego – mówi Maciej Awiżeń.

Starosta kłodzki apeluje także do turystów, by ci nie przestraszyli się informacji, które były przekazywane w weekend.

To jest potężny powiat. Można przyjeżdżać. Duszniki-Zdrój tam prawie susza jest w dalszym ciągu. Kudowa-Zdrój nie dotknięta w żaden sposób. Są takie miejsca, gdzie nie było intensywnych opadów – dodaje Awiżeń.

To w powiecie kłodzkim, jako jednym z pierwszych w kraju powstał specjalny system monitorowania poziomu wody w rzekach. Dzięki niemu w internecie każdy może na bieżąco śledzić sytuację na rzekach w regionie.

Jeszcze dziś może zapaść decyzja o odwołaniu stanu pogotowia przeciwpowodziowego na terenie powiatu kłodzkiego.

O wyższym poziomie wody w niemal wszystkich rzekach w regionie mówił dziś wojewoda dolnośląski w czasie spotkania sztabu kryzysowego w Bystrzycy Kłodzkiej.

W czterech miejscach mamy przekroczone stany alarmowe. Na czterech różnych rzekach. To jest Żelazno, czyli Biała Lądecka o 40 centymetrów, Oława, tam mamy o 11 centymetrów przekroczenie oraz na rzece Ślęza w Borowie i na rzece Bóbr – mówi Jarosław Obremski.

Posiedzenie Wojewódzkiego Sztabu Kryzysowego> Bystrzyca Kłodzka. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015