[1/5]

Sparaliżowali Skalne Miasto. 2 tysiące samochodów i zamknięte przejście graniczne

Kilkanaście tysięcy turystów przyjechało w miniony weekend do leżącego tuż przy granicy z Polską czeskiego Skalnego Miasta. Najazd Polaków był tak duży, że czeska policja zdecydowała się zamknąć przejście graniczne Mieroszów/Zdanov.

Maleńkie, turystyczne przejście graniczne wskazane jest przez popularne nawigacje jako najkrótsza i najprostsza droga do Skalnego Miasta. Z tego powodu tworzyły się tam gigantyczne korki.

Wałbrzyska policja w żaden sposób nie informuje kierowców o tym, żeby omijać wąską, mieszczącą ledwie jeden samochód, drogę. Zdezorientowani turyści próbują uzyskać od czeskich policjantów informację o przyczynach zatoru, brakuje jednak jasnej informacji o utrudnieniach pochodzącej od polskich służb.

Czescy policjanci nie tylko nie wpuszczają Polaków do Czech – posterunki rozstawione w okolicach Adršpachu i Teplic zawracają kierowców z okolic Skalnego Miasta. Według ich relacji tylko w niedzielę w południe w okolicach Skalnego Miasta próbował znaleźć miejsce do zaparkowania więcej niż 2 tysiące polskich samochodów.

To już kolejny raz, kiedy Czesi decydują się na zamknięcie wjazdu na teren Republiki Czeskiej. Poprzednio stało się tak w długi weekend majowy. W czasie wakacji ilość turystów nie była mniejsza – sytuację jednak rozładowywały pociągi kolei dolnośląskich, kursujące regularnie z Wrocławia i Wałbrzycha do przygranicznych miejscowości. Te jednak od 2 września zostały zawieszone i jedynym sposobem dostania się do oddalonych o 12 km od granicy rezerwatów pozostają samochody.

Zamknięte przejście graniczne Mieroszów/Zdanov. 14.10.2018 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Komentarze


© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015