Śmierć 20-latka spod Świdnicy. Są pierwsze zarzuty. Okoliczności tragedii wciąż niejasne

17 listopada 2020 19:06. Prokuratura Okregowa we Wroclawiu fot. Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Prowadzone na przełomie września i października poszukiwania mieszkańca Roztoki śledzili mieszkańcy całego regionu. Mężczyzna zaginął we Wrocławiu. Po tygodniu akcji jego ciało znaleziono w Odrze. Wciąż nie wiadomo, jak zginął 20-latek. Są jednak pierwsze zarzuty. Usłyszeli je dwaj mężczyźni związani z klubem, przed którym ostatni raz widziano Maćka.

Zarzut pobicia 20-latka usłyszał Przemysław Sz., ochroniarz wrocławskiego klubu X-Demon. Zarzut utrudniania postępowania przygotowawczego menadżer klubu Łukasz R. – informuje dziś portal onet.pl.

Przypomnijmy, Maciek zaginął w nocy z 25 na 26 września. Z ustaleń śledczych wynika, że 20-latek został pobity w klubie. Przemysław Sz., który usłyszał zarzuty w tej sprawie przyznał się do winy. To właśnie przed klubem po raz ostatni widziano mieszkańca Dolnego Śląska. Później ślad po nim zaginął. Po tygodniu poszukiwań jego ciało odnaleziono w Odrze. Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną śmierci chłopaka. Prokuratura czeka na dodatkowe badania zlecone w ramach sekcji zwłok. Do dziś nie podano nawet wstępnej przyczyny śmierci.

Cytowana przez Onet.pl rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu przyznaje, że postępowanie jest w toku. Niewykluczone są kolejne zatrzymania.

20-latek, mieszkaniec Roztoki w powiecie świdnickim był studentem szkoły pożarnictwa. W klubie, przed którym widziano go po raz ostatni bawił się ze znajomymi.

 

Komentarze

Dodano: 17 listopada 2020 19:06
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015