Dodano: 28 lutego 2018 16:02

Rzeź drzew. W Jedlinie pod topór poszła cała aleja

Tematy: 


O wycince ponad stuletnich drzew napisali do nas czytelnicy z Jedliny-Zdroju. Przy ulicy Sienkiewicza, w bezpośrednim sąsiedztwie Czarodziejskiej Góry i wyciągu narciarskiego pod ostrzami pił legła już znaczna część rosnących tam, ponad 100 letnich kasztanowców. Reszta oznakowana jest do wycinki. Ulica Sienkiewicza to cicha aleja na obrzeżach miasta, tuż przy parku rozrywki, do wczoraj zacieniona koronami majestatycznych drzew.

O powód wycinki zapytaliśmy dziś przed południem pracowników Urzędu Miasta w Jedlinie-Zdroju. Odmówiono nam informacji telefonicznej, prosząc o wysłanie zapytania drogą mailową. Do czasu opublikowania tego tekstu (godz.16.00) nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Nasi czytelnicy wyrazili też swoje zaniepokojenie oznakowaniem, jakie pojawiło się na drzewach przy Alei Niepodległości – malowniczej alejce spacerowej ciągnącej się od ulicy Piastowskiej do placu Zdrojowego. Boją się, że rosnące tam drzewa pójdą pod topór w następnej kolejności. Także i takie pytanie zadaliśmy jedlińskim urzędnikom. Wciąż czekamy na odpowiedź.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kilka tygodni temu podczas wiejących silnych wiatrów jedno z drzew poważnie uszkodziło stojący na parkingu samochód osobowy. Czy mogło to być podstawą do wycięcia w pień całej alei? Wciąż czekamy na odpowiedź z urzędu.

Przypomnijmy, że podobna sytuacja miała miejsce w styczniu 2018 roku w Parku Grabiszyńskim we Wrocławiu, gdzie zamiast 10 drzew decyzją urzędników miejskich pod topór poszło 350. Protesty mieszkańców i apele medialne nie wpłynęły na decyzję urzędników, którzy przez kilka tygodni nie wstrzymywali działań. Dopiero interwencja konserwatora zabytków zatrzymała masową wycinkę. Urzędnicy odpowiedzialni za wyręb stracili pracę lub sami podali się do dymisji.

Wycięte drzewa rosnące przy ulicy Siekiewicza w Jedlinie. Jedlina-Zdrój, 28.02.2018 fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015