Rafał Kaczor wspomina tragicznie zmarłego Andrzeja Gmitruka

Tematy: 


Do Rafała Kaczora zadzwoniłem zaraz po informacji o śmierci Andrzeja Gmitruka. Niemal natychmiast zgodził się na rozmowę. Spotkaliśmy się dziś przed południem przed wejściem do Galerii Handlowej.

Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych / Muzyczne Radio [JZ] Dziękuję, że tak szybko udało nam się spotkać. Kiedy dowiedział się pan o śmierci Andrzeja Gmitruka?

Rafał Kaczor [RK]: O śmierci trenera dowiedziałem się z mediów. Napisałem do moich znajomych czy to prawda. Nawet kiedy potwierdzili, to ciężko mi w to uwierzyć. Jest to wielka strata dla polskiego boksu. Zresztą nie tylko polskiego– dla całego boksu. To wstrząsająca wiadomość… nie żyje Andrzej Gmitruk – człowiek, który bez wątpienia był historią już za życia.

[JZ]: Trenował Pan z Gmitrukiem. Jakim był trenerem?

[RK]: Wychował wielu znakomitych zawodników, nie tylko w kadrze narodowej – także znakomitych zawodowców jak Adamka, Gołotę, Szpilkę. To prawda, miałem przyjemność pracować z nim w narożniku. Wskazówki, które dawał było naprawdę idealne – trafiały do człowieka. Jednym słowem fenomenalny człowiek, trener, można powiedzieć ojciec – ojciec polskiego boksu. Kiedyś jako trener kadry, teraz jako zawodowiec … wielka strata… nie wiem, ciężko jest opisać słowami. Cały świat bokserski na pewno będzie za nim tęsknił.

[JZ] Jak się poznaliście?

[RK]: Gmitruk przewijał się praktycznie przez całe moje życie – wie pan, ja urodziłem się praktycznie na sali gimnastycznej. Ojciec jest pięściarzem, także całe życie gdzieś się ta postać się przewijała w moim życiu. Był bardzo doceniany w całym świecie, nie tylko w Polsce.
Zresztą proszę zobaczyć zobaczyć co zrobił z Adamkiem, z Andrzejem Gołotą, czy ostatnia walka Artura (Szpilki, dop. red.) Szpilka to jest człowiek, który ma duży temperament, on jednak potrafił go jakoś powstrzymać, tak żeby nie szedł do ciosu, do tyłu, do przodu tylko jednak boksować z kontry… Zapanować nad Arturem to naprawdę był duży sukces. Zrobić, żeby Artur wykonywał i trzymał się planu taktycznego. Zresztą….

[JZ]: Teraz to Pan jest trenerem. Czerpał Pan z tego, co widział u Gmitruka?

[RK]: U Gmitruka nie chodziło o tylko technikę, ale o podejście do zawodnika. On to potrafił. Potrafił przekazać co trzeba robić. Takiego drugiego człowieka ciężko będzie znaleźć. Ale to prawda: Gmitruk wychowywał nie tylko zawodników – kształcił też trenerów. I cieszę się, że mogłem z nim współpracować. Wskazówki, które przekazywał; jak do zawodnika podejść, którego trzeba, że tak powiem, przytulić, pogłaskać, uspokoić, a na którego trzeba krzyknąć żeby go pobudzić – dla mnie są bezcenne. Gmitruk Wiedział jak zadbać o psychikę sportowca. Bo przecież praca trenera to nie jest tylko kształtowanie siły i techniki – ale nastawienie taktyczne i psychicznie zawodnika.

[JZ] Teraz pozostanie tylko wspomnienie…

[RK]: Dla mnie to jest ciągle rzecz niepojęta: zdrowy człowiek, w sile wieku… w takich dziwnych okolicznościach zmarł… Niestety, prawdą jest to że Andrzej Gmitruk nie żyje… to wiemy na pewno.

Rafał Kaczor: polski pięściarz, dwunastokrotny Mistrz Polski w wagach lekkich, olimpijczyk z Pekinu, mistrz Unii Europejskiej. Od 2013 roku Andrzej Gmitruk trenował go do walk zawodowych.

Komentarze

Dodano: 20 listopada 2018 18:01

Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015