
Tematy: anna ferenc kowalowa marcin raczyński sponsorowany szkoła
W opublikowanym 5 stycznia na łamach portalu Dziennik Wałbrzych znalazła się wypowiedź pani Anny Ferenc, nauczycielki z PSP w Kowalowej, która, wyrwana z kontekstu, mogła wydawać się krzywdzącą i urazić uczucia niektórych czytelników. W związku z powyższym pani Anna Ferenc poprosiła o publikację i nagłośnienie swoich przeprosin.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pragnę serdecznie przeprosić Wychowanków, Panią Dyrektor i Wychowawców Domu Dziecka ,,Catharina”, którzy mogli poczuć się dotknięci lub urażeni moją wypowiedzią, udzieloną Dziennikowi Wałbrzyskiemu w związku z obroną szkoły w Kowalowej, w ubiegłą niedzielę 5 lutego br., która została udostępniona w postaci filmu na portalach społecznościowych.
REKLAMANowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłościPragnę podkreślić, że w żadnym razie nie było moim zamiarem obrażenie Pani Podopiecznych, Wychowawców oraz Pani, a jedynie zwrócenie uwagi na potrzeby dzieci, uczęszczających do szkoły w Kowalowej, a sygnalizowane przez ich rodziców.
Anna Ferenc
To jest artykuł sponsorowany nadeslany przez naszego klienta. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zawartą w artykule.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany