REKLAMA
REKLAMA

Dodano: 24 listopada 2025 17:27

Próbował wjechać na Dzikowiec. Kierowca terenówki nie żyje

Postaw mi kawę na buycoffee.to

REKLAMA

Śmierć mężczyzny, który po wypadku na Dzikowcu trafił do szpitala potwierdza prokuratura. Śledczy prowadzą dochodzenie w tej sprawie. Wcześniej o śmierci mężczyzny w mediach społecznościowych miała poinformować rodzina 40-latka.

Do wypadku na stromym zboczu Dzikowca doszło na początku listopada. 40-letni mieszkaniec Wałbrzycha prawdopodobnie próbował wjechać na szczyt. W czasie tej próby miał wypaść z auta. Terenówka natomiast zsunęła się ze zbocza i koziołkowała.

REKLAMA

Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości

bcu-mechatronika.pl

Mężczyzna w stanie ciężkim śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do szpitala we Wrocławiu. Niestety, co potwierdza prokuratura, zmarł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tuż po wypadku policja apelowała do kierowców terenówek o rozsądek i ostrożność.

Nie każdy teren nadaje się do tego typu jazdy, a górskie i kamieniste stoki mogą być wyjątkowo niebezpieczne. Pamiętajmy, że nawet mając pojazd off-roadowy, nie możemy wjeżdżać wszędzie. Mierzmy siły na zamiary – bezpieczeństwo zawsze powinno być najważniejsze – podkreślali policjanci.

Fot. A.Pisarska / Dziennik Wałbrzych

Fot. A.Pisarska / Dziennik Wałbrzych

Dzikowiec. Terenówka koziołkowała blisko 200 metrów. Kierowca w szpitalu fot. Agnieszka Pisarska

Dzikowiec. Terenówka koziołkowała blisko 200 metrów. Kierowca w szpitalu fot. Agnieszka Pisarska

Dzikowiec. Terenówka koziołkowała blisko 200 metrów. Kierowca w szpitalu fot. Agnieszka Pisarska

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:

PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →

Zobacz także