Dodano: 14 grudnia 2019 12:27

Pożar hałd śmieci zgromadzonych przy ulicy Beethovena. Nieoficjalnie: to mogło być podpalenie

Tematy: 


Prawdopodobnie podpalenie mogło być przyczyną pożaru, z jakim dziś od godziny 6 rano wałbrzyscy zmagali się wałbrzyscy strażacy wspomagani ochotnikami z OSP działających na terenie powiatu. Paliły się odpady i śmieci zgromadzone przy starej linii przetwarzania odpadów przy ulicy Beethovena w Wałbrzychu. Jak powiedział kapitan Krzysztof Kwiatkowski z państwowej straży pożarnej w Wałbrzychu, pożar nie był rozległy, ale z uwagi na duże nawarstwienie zgromadzonych tam odpadów, konieczne było zaangażowanie dużych sił i środków.

Na miejscu pracowało 8 zastępów PSP Wałbrzych i 6 zastępów OSP. Konieczne było rozgarnianie kolejnych warstw palących się odpadów. Do tego celu sprowadzono na składowisko dwie ciężkie Fadromy, które kolejno rozgarniały zalane wodą warstwy palących się śmieci.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, strażacy nie wykluczają podpalenia jako przyczyny powstania ognia. Zarzewie miano stwierdzić w czterech niezależnych miejscach.

Pożar opanowano w okolicach południa, jednak całkowitą pewność o ugaszeniu ognia będzie można mieć dopiero po przekopaniu całej warstwy zgromadzonych tam śmieci.

Rzecznik wałbrzyskiego magistratu Edward Szewczak wyjaśnia, że palące się . śmieci to tzw “nadsito”, czyli te odpady komunalne, które z uwagi na gabaryty nie trafi do zakładu przeróbki. Gromadzone przy ulicy Beethovena wywożone są do składowiska w Ścinawce.

To nie jest ani wysypisko, ani składowisko. Śmieci w tym miejscu gromadzone są czasowo, następnie wywożone z miasta do składowisk zewnętrznych. – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Edward Szewczak .

 

Strażacy walczący z pożarem wysypiska śmieci. fot. archiwalna Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015