Dodano: 30 sierpnia 2021 14:36

„Polski Ład” doprowadzi samorządy do ruiny finansowej. Rządowy plan krytykowany przez część samorządowców

Po Polskim Ładzie nie będzie już samorządu. Będą gminy na smyczy rządu – mówił dziś we Wrocławiu prezydent tego miasta, Jacek Sutryk. W spotkaniu Stowarzyszenia Dolny Śląsk Wspólna Sprawa brał udział także prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej. Samorządowcy wysunęli swoje żadania.

Część dolnośląskich samorządowców, skupiona wokół stowarzyszenia, nie godzi się na założenia rządowego programu Polski Ład.

Polski Ład doprowadzi do Polskiego Rozkładu. Do rozkładu polskich samorządów, a tym samym do rozkładu dobrobytu mieszkańców miast, miasteczek i metropolii – mówił Jacek Sutryk.

Samorządowcu mówią stanowcze „nie” dla rządowego programu. Przekonują, że ten zabiera lokalnym wspólnotom ich własne pieniądze zamieniając je na rozdawane wedle własnej woli przez rząd subwencje.

O wzmacnianie roli samorządów w czasie spotkania apelował prezydent Wałbrzycha.

Kolejna klęska rządu to stan służby zdrowia oraz, co ważniejsze, stan naszego zdrowia. Polska ma najmniej lekarzy na tysiąc mieszkańców wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Mamy tez najmniej dentystów na tysiąc mieszkańców w całej unii. Pod względem liczby pielęgniarek na tysiąc mieszkańców gorzej niż u nas jest tylko na Łotwie, w Bułgarii i w Grecji – mówił w czasie spotkania Roman Szełemej.

Prezydent Wałbrzycha twierdzi także, że upadają uzdrowiska, jednym z przykładów ma być Jedlina-Zdrój.

Polski ład to kolejna, być może już ostateczna, próba zamachu na samorządność. Rządy PiS to w sumie 40 dodatkowych danin dla Polek i Polaków, dla samorządów i biznesu. Opłaty denna, recyklingowa, przejściowa, emisyjna, bankowa, a teraz rząd chce majstrować przy kwocie wolnej od podatków i PIT-cie. Samo ministerstwo wyliczyło, że stracimy na tym w ciągu dekady nawet 145 miliardów złotych. Konkretnie: 400 mln zł – Wrocław, 34 mln zł – Wałbrzych, 29-mln – Jelenia Góra, 20 mln – Bolesławiec, 2,7 mln – mój Lądek Zdrój – wyliczał Roman Kaczmarczyk, burmistrz Lądka-Zdroju.

Co to oznacza dla mieszkańców? Zdaniem samorządowców zabraknie pieniędzy na wkłady własne do unijnych projektów, a tym samym trzeba będzie odłożyć część inwestycji. W ostateczności zabraknie pieniędzy na utrzymanie miast w czystości, oświetlenie ulic, utrzymanie szkół czy przedszkoli.

Polski Ład to zatrzymanie rozwoju samorządów i centralizacja Polski. Dlatego samorządowcy ze stowarzyszenia Dolny Śląsk Wspólna Sprawa – żądają m.in.:

  1. Zwiększenia udziału samorządów we wpływach z podatku PIT o 18 pkt. proc. z obecnych 50 proc. do 68 proc. Podział musi być uczciwy i realnie rekompensować straty samorządów gminnych, powiatowych i wojewódzkich
  2. Przekazania samorządom rządowych środków na walkę ze smogiem i niską emisją zabezpieczonych w budżetach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz w Krajowym Planie Odbudowy.
  3. Przekazania samorządom środków na program „Mój Prąd” z budżetów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
  4. Komunalizacji uzdrowisk i przekazania majątku spółek uzdrowiskowych gminom uzdrowiskowym.
  1. Przyjęcia ustawy metropolitalnej, która pozwoli formalnie tworzyć obszary metropolitalne, wyposażone we własne źródła finansowania.

„Polski Ład” doprowadzi samorządy do ruiny finansowej. Rządowy plan krytykowany przez część samorządowców fot. użyczone / Urząd Miejski we Wrocławiu

„Polski Ład” doprowadzi samorządy do ruiny finansowej. Rządowy plan krytykowany przez część samorządowców fot. użyczone / Urząd Miejski we Wrocławiu

„Polski Ład” doprowadzi samorządy do ruiny finansowej. Rządowy plan krytykowany przez część samorządowców fot. użyczone / Urząd Miejski we Wrocławiu

„Polski Ład” doprowadzi samorządy do ruiny finansowej. Rządowy plan krytykowany przez część samorządowców fot. użyczone / Urząd Miejski we Wrocławiu

 

Zobacz także