Dodano: 11 sierpnia 2021 16:03

Policyjny pościg. Samochód uciekiniera nie miał nawet drzwi

Osobowy Opel nie zatrzymał się do kontroli. Jego kierowca w czasie ucieczki próbował zepchnąć radiowóz z drogi. Ostatecznie samochód uciekiniera uderzył w ogrodzenie cmentarza. Kierowca miał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a samochód nie miał nawet drzwi. Do pościgu doszło w Trzebieszowicach koło Kłodzka.

Patrol kłodzkiej drogówki w Trzebieszowicach próbował zatrzymać do kontroli osobowego Opla, bo samochód nie miał drzwi. Nie miał także innych elementów karoserii.

Kierowca widząc policjantów i wydawane przez nich polecenia, zamiast zatrzymać się, zaczął uciekać.

Pościg trwał kilka kilometrów. Mężczyzna w pewnym momencie próbował zepchnąć z drogi radiowóz. Efekt tej próby był jednak odwrotny, bo to Opel kierowany przez 28-latka wypadł z drogi i uderzył w cmentarne ogrodzenie.

Kierowca próbował wówczas uciekać pieszo. Został jednak zatrzymany.

Jak się okazało, posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ponadto kierował pojazdem nie zarejestrowanym, bez aktualnych badań technicznych, bez obowiązkowego ubezpieczenia i w stanie technicznym zagrażającym bezpieczeństwu w ruchu drogowym – informuje Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku.

Kierowca nie ucierpiał. Pobrano od niego krew do badania, które odpowie na pytanie czy nie był pod wpływem środków odurzających.

28-latek usłyszał zarzut niestosowania się do poleceń funkcjonariuszy i zarzut niestosowania się do sądowego zakazu kierowania pojazdami. Odpowie także za spowodowanie kolizji. Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.

Policyjny pościg w powiecie kłodzkim fot. użyczona / Dolnośląska Policja

Policyjny pościg w powiecie kłodzkim fot. użyczona / Dolnośląska Policja

 

Zobacz także