Dodano: 25 września 2020 08:34

Pociągi na żądanie. W grudniu pojawią się nowe przystanki na żądanie

Tematy: 


Sukcesem zakończył się pilotażowy program wprowadzenia przystanków „na żądanie” – informują Koleje Dolnośląskie. Przewodnik zapowiada rozwój projektu. W grudniu kolejne kolejowe przystanki dołączą do listy „przystanków na żądanie”.

Pilotaż trwał od grudnia ubiegłego roku. Status „przystanków na żądanie” zyskały stacje: Nowa Wieś Legnicka i Krzyżowa. Koleje Dolnośląskie przekonują, że są pierwszym przewoźnikiem kolejowym w Polsce, który wdrożył takie rozwiązanie, a ich sens potwierdzają statystyki.

Na przystanku Krzyżowa pociągi zatrzymywały się „na żądanie” jedynie w przypadku 31 procent przejazdów. W Nowej Wsi Legnickiej pasażerowie zatrzymywali pociągi jedynie w przypadku 14 procent przejazdów. Ze statystyk wynika, że zaledwie w czterech procentach przypadków pociągi zatrzymały się niepotrzebnie. Chodzi o sytuacje, gdy na stacji pojawił się ktoś, kto w rzeczywistości nie chciał skorzystać z przejazdu.

Nasz pomysł sprawdził się w praktyce. Został też dobrze odebrany przez pasażerów, którzy bardzo szybko „nauczyli się” korzystania z nich. Dlatego zamierzamy kontynuować i rozwijać ten projekt – zapowiada Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich. – Lubimy przecierać szlaki i wprowadzać rozwiązania przyjazne pasażerom. Chętnie podzielimy się naszym know-how z innymi przewoźnikami. Wszyscy gramy przecież do jednej bramki – rozwoju kolei i stałego podnoszenia komfortu podróży – dodał Stawikowski.

Koleje Dolnośląskie wytypowały już kilkanaście stacji, które od grudniowego rozkładu jazdy mogą zyskać taki status. Zgodę musi wydać jeszcze zarządca, czyli PKP PLK. Lista stacji nie jest jeszcze znana.

Jak działają przystanki na żądanie? Pociągi na wyraźny sygnał od potencjalnego pasażera zatrzymują się tylko w ciągu dnia przy dobrych warunkach atmosferycznych. W nocy i przy złej pogodzie pociągi stają na takich stacjach obligatoryjnie. Pasażerowie w pociągu chęć wysiadania zgłaszają obsłudze składu. Podróżni, którzy chcą wsiąść do składu muszą stanąć na peronie w widocznym dla maszynisty miejscu.

 fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015