Ostatni wielcy odchodzą na emryturę. Pożegnalna walka Piotra Wilczewskiego

25 września 2018 10:03. Piotr Wilczewski. fot. źródło: edzierzonow.pl

Tematy: 


Powoli kończy się niestety generacja najciekawszych polskich pięściarzy zawodowych. Większość przeszła już na sportową emeryturę, inni – jak na przykład Tomasz Adamek, jeszcze próbują swych sił, a jeszcze inni żegnają się z ringiem. I tak właśnie jest w przypadku Piotra Wilczewskiego (31-3, 10 KO). Przed nami ostatnia, pożegnalna walka w karierze “Wilka”.

Pięściarz z Dzierżoniowa ostatnią walkę stoczył w czerwcu 2012 roku, wygrywając na punkty. Były plany walki Maćkiem Miszkiniem, lecz ten drugi wycofał się i do pojedynku ostatecznie nie doszło. Wilczewski już wcześniej pomagał Andrzejowi Gmitrukowi w szkoleniu innych, więc po 2012 roku już na pełnych obrotach zajął się trenowaniem. Stał w narożniku między innymi Mariusza Wacha, Mateusza Masternaka, Adama Balskiego, Kamila Łaszczyka, Patryka Szymańskiego czy Kamila Szeremety.

Jako pięściarz Wilczewski największy sukces zanotował w marcu 2011 roku. Pojechał na teren rywala do Finlandii i zastopował faworyzowanego Amina Asikainena w jedenastej rundzie, zostając mistrzem Europy kategorii super średniej (72,2kg). Pas stracił na rzecz mistrza olimpijskiego i późniejszego dwukrotnego mistrza świata, Jamesa DeGale’a. Sędziowie przyznali wówczas w Liverpoolu minimalne zwycięstwo Anglikowi, w dodatku stosunkiem głosów dwa do remisu. Na neutralnym ringu wynik byłby zapewne inny. Polak przegrał również na punkty z innym mistrzem świata, Arthurem Abrahamem, lecz wtedy walczył nie tylko z rywalem, ale i chorobą.

“Wilk” ostatni raz między linami, przynajmniej jako bokser zawodowy, zamelduje się 6 października. Oczywiście w swoim Dzierżoniowie. Rywalem Polaka w umownym limicie wagowym będzie Giorgi Kandelaki (21-31-3, 9 KO).

– Gruzin to nikt poważny, ale nie o to przecież chodzi. To ma być pożegnalny występ przed swoją publicznością i w swoim mieście – powiedział Wilczewski, który w zeszłym miesiącu skończył czterdzieści lat.

Podczas tego wieczoru pokażą się również pięściarze klubu DKB Dzierżoniów, trenowani na co dzień przez Wilczewskiego.

Koronawirus to bardzo poważna sprawa. Nie ulegamy medialnej panice, rzetelnie informujemy. Każdą informację weryfikujemy u źródła, nie publikujemy plotek ani informacji niesprawdzonych. Nie ścigamy się.

Dołącz do czytelników Dziennik Wałbrzych.

Komentarze

Dodano: 25 września 2018 10:03
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015