Dodano: 2 stycznia 2021 16:31

Osobówką na Borową. Coś poszło jednak nie tak. To nie pierwszy taki przypadek

Tematy: 


O porzuconym na czerwonym szlaku na szczyt Borowej osobowym Oplu Corsie informują od wczoraj internauci. Samochód wiszący na skraju drogi nad skarpą stoi na terenie Nadleśnictwa Wałbrzych. Leśnicy przyznają, że to nie pierwszy taki przypadek.

Osobowym Oplem prawdopodobnie, ktoś próbował wjechać na szczyt Borowej czerwonym szlakiem od strony Kamieńska. Coś poszło jednak nie tak, bo samochód stoi w poprzek drogi, wisząc nad znajdującą się niżej drogi skarpą. Nie wiemy czy kierowca wpadł w poślizg czy po prostu próbował zawrócić.

Informacja o porzuconym samochodzie na środku leśnej drogi trafiła do leśników z Nadleśnictwa Wałbrzych już wczoraj. Samochód zostanie usunięty, a sprawa będzie zgłoszona na policję. Leśnicy przyznają, że to nie pierwsze porzucone auto w tym rejonie.

To także nie pierwszy przypadek, gdy ktoś próbował zdobyć szczyt w okolicach Wałbrzycha autem.

W sierpniu 2019 roku pisaliśmy o samochodzie, który wjechał na szczyt Trójgarbu. Do podobnego zdarzenia doszło także w październiku.

Kierowcy próbujący wjechać na Borową czy Trójgarb samochodem osobowym zdarzają się coraz częściej. Nie brakuje także miłośników motocykli czy quadów, którzy wjeżdżają na leśne dukty.

Za wjazd na teren lasu grozi kara do pięciuset złotych. Kierowcy osobówek dość często karani są na podstawie zdjęć dostarczanych przez turystów.

Przypomnijmy, że Borowa to najwyższy, liczący 853 metry n.p.m. szczyt Gór Wałbrzyskich. To także najwyższy punkt w granicach administracyjnych Wałbrzycha. Na szczycie znajduje się wieża widokowa. Wejście, chociażby z wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze, zajmuje od półtorej do dwóch godzin wolnym krokiem.

Porzucony Opel na czerwony szlaku na szczyt Borowej fot. użyczone / Michał Broda

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015