Dodano: 23 lipca 2020 12:42

Od ponad 6 lat pomaga jeżom. Teraz pomógł mu Tauron

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Tematy: 


Do ośrodka rehabilitacji jeży „Jerzy” dla Jeży pana Jerzego Gary z Kłodzka rocznie trafia nawet setka kolczastych zwierząt potrzebujących pomocy. Zranione, poturbowane, często chore zwożone są tam z całej Polski. To jeden z niewielu ośrodków na Dolnym Śląsku zajmujących się wyłącznie jeżami.

Od sześciu lat Jerzy Grala ośrodek prowadzi za własne pieniądze na prywatnej posesji. Liczy na wsparcie ludzi wielkiego serca i instytucji. Te chętnie pomagają przyrodnikowi, oferując przeróżne formy wsparcia:

– Czasem większe, czasem mniejsze, natomiast cały czas ktoś coś zbiera. – powiedział naszemu reporterowi Jerzy Gara z ośrodka rehabilitacji dla jeży „Jerzy dla jeży” – Wysyłają mi karmę, bo tam teraz jakiś sklep internetowy przysłał mi teraz jakieś 80 kilogramów karmy dla jeży, a to z kolei z inną instytucją robimy zrzutkę taką, bo chcę kupić kolejny inkubator. Funkcjonuje to, ja nie mogę narzekać, że nie stać ośrodka na coś. To bardziej problemy są natury fizycznej i przerobu tego wszystkiego./ 

REKLAMA

Na początku tygodnia ośrodek wsparł największy w Polsce dostawca energii Tauron, od którego do Jerzego Grali trafiło sześć domków dla jeży. Skonstruował je jeden z pracowników firmy. Wykonany ze styroduru domek skutecznie chroni jeże przed innymi drapieżnikami, zapewniając bezpieczne schronienie.

– Kuna czy kto tam nie wejdą, Właściwie jest to taki karmniko-domek. Można bezpiecznie wykarmiać jeża, tu żaden inny drapieżnik się nie dostanie. – wyjaśnia Piotr Gleńsk, autor pomysłu na domek dla jeży

Jeże to zwierzęta, które budzą wśród ludzi ogromną sympatię. Dlaczego? Na to pytanie Jerzy Gara ma prostą odpowiedź:

– To jest zwierzak, który skradł serca ludzi swoim wyglądem i zachowaniem. po prostu nie boi się ludzi. Można go obserwować, nie ucieka, najwyżej skuli się, natomiast z drugiej strony jest uznawany za pomocnika ogrodnika., Wyjada żuki, chrząszcze, pędraki – wszystkie te takie niezbyt lubiane przez ogrodników stworzenia.

Dziś w ośrodku „Jerzy dla jeży” rekonwalescencję przechodzi kilkanaście sympatycznych iglastych zwierząt. Po wyleczeniu wszystkie wypuszczane są na wolność.

Jerzy Gara. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Jerzy Gara. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Jerzy Gara. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Jerzy Gara. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Jerzy Gara. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zobacz także