Nowe fakty w sprawie śmierci 33-latka odnalezionego nieopodal szpitala w Świdnicy

7 maja 2019 11:29. SOR w szpitalu Latawiec w Świdnicy. Fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Jak udało nam  się ustalić w rozmowie z pielęgniarką oddziałową szpitalnego Oddziału Ratunkowego mężczyzna, którego zwłoki odnaleziono w niedzielę nieopodal szpitala latawiec w Świdnicy nie wyraził zgody na dalsze leczenie i na własną prośbę wypisał się ze szpitala. To kluczowa informacja w sprawie.

– Był cały czas pod naszą opieką – mówi Anna Owcarz, pielęgniarka oddziałowa SOR w szpitalu Latawiec w Świdnicy – miał zaproponowane rozszerzenie diagnostyki i leczenia ale nie wyrażał na to zgody. Generalnie pacjent był niewspółpracujący. Próbował wielokrotnie wyjść ze szpitala, powstrzymywany przez mój personel. Jego pobyt zakończył się podpisaniem odmowy na własne żądanie.

O tym jak doszło do zdarzenia mówi Marek Rusin, prokurator Rejonowy w Świdnicy:

–  W niedzielę, około godziny 14, przypadkowa osoba na terenie szpitala, w zaroślach, ujawniła zwłoki mężczyzny,. Na miejsce przybyła policja i prokurator. Wstępnie nie ustalono udziału w zdarzeniu osób trzecich. 

Według ustaleń śledczych mężczyzna został przywieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy przez zespół ratownictwa medycznego dobę wcześniej, w sobotę, ok, godziny 7 rano. Uskarżał się na ból w klatki piersiowej i żeber. Mężczyźnie wykonano prześwietlenie RTG i zalecono dalsze badania. Jeszcze tego samego dnia, ok 13.30 opuścił szpital. Jak się okazuje, na własne życzenie.

Prokuratura Rejonowa w Świdnicy prowadzi postępowanie w sprawie narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia przez personel medyczny, poprzez nieudzielenie należytej pomocy medycznej oraz dopuszczenie do opuszczenia szpitala. Niezależne postępowanie zapowiedziała także dyrekcja szpitala latawiec.

Sprawie będziemy się przyglądać.

Komentarze

Dodano: 7 maja 2019 11:29
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015