Niepełnosprawny szykanowany na ulicy Kościelnej. Nagminna nieznajomość przepisów ruchu drogowego czy zwyczajne chamstwo?

23 listopada 2015 17:20. Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca "uciekająca" przed pojazdami w tzw "strefe zamieszkania" na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Trąbienie, wyzwiska a nawet groźby karalne - nie tylko pod adresem niepełnosprawnego, ale i obserwujących eksperyment dziennikarzy padały z ust kierowców zbulwersowanych pojawieniem się na jezdni intruza w postaci osoby poruszającej się na wózku. Wszystko za sprawą Stowarzyszenia Nowoczesny Wałbrzych, którego członkowie chcieli zwrócić uwagę mediów, a za naszym pośrednictwem władz miasta, na bezradność osoby niepełnosprawnej poruszającej się właśnie po tej nowo wyremontowanej części wałbrzyskiego śródmieścia.

Ulica Kościelna na odcinku od ulicy Moniuszki do ulicy Pankiewicza w oczach osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim czy też matki z wózkiem dziecięcym nie posiada właściwie chodnika. Podniesiony fragment jezdni mogący być branym za chodnik nie nadaje się do użytku z uwagi na wystające o kilka centymetrów ponad jego powierzchnię studzienki oraz schody, będące barierami nie do pokonania dla osoby niepełnosprawnej.

Chodnik na tym odcinku ulicy Kościelnej nie jest jednak potrzebny, ponieważ ta część śródmieścia została włączona do tzw strefy zamieszkania, o czym informują kierowców znaki D-40. Pierwszy przy wjeździe na wysokości sklepu Caritas – drugi, kończący strefę, przy skrzyżowaniu z ulicą Pankiewicza. Co to oznacza?

Oznacza to, że strefa zamieszkania powinna być spokojnym miejscem, azylem dla mieszkańców naszych osiedli. Jak mogliśmy się dziś przekonać, ta na Kościelnej nie ma z azylem nic wspólnego. Kierowcy nie tylko nie respektują tego znaku i zasad z nim związanych, ale w ogóle nie zdają sobie sprawy ze znaczenia i szykan nakładanych na nich w strefie zamieszkania.

W obecności dziennikarzy, w świetle kamer i obiektywów, pod adresem osoby niepełnosprawnej, poruszającej się na wózku inwalidzkim posypały się wyzwiska, obelgi i groźby karalne. Oburzeni kierowcy trąbili, klęli, próbowali na wszelkie sposoby ominąć kalekę, spychając go na pobocze, nie bacząc na wysoki, prawie dziesięciocentymetrowy  krawężnik i wąski chodnik, na który inwalida nie miał możliwości wjechać.

Brak informacji

Od lat ulica Kościelna była obskurnym, dziurawym skrótem łączącym ulicę Mickiewicza z Placem na Rozdrożu. Jedynym ograniczeniem było tam ograniczenie prędkości do 40 km/h. Po remoncie postawiono znak D40, który zmienił  zupełnie priorytety komunikacyjne w śródmieściu. O tak drastycznej zmianie organizacji ruchu nikt jednak kierowców nie poinformował. Ci zaś ciągle jeżdżą tamtędy jak po „zwykłej ulicy”, traktując każdego kto zejdzie choć na krok z bardzo wąskiego chodniczka jak intruza. Tymczasem to oni są tymi, którzy powinni się podporządkować. Wybierając tę drogę muszą pamiętać, że mają obowiązek czekać tak długo, jak długo ostatnie dziecko, pieszy czy niepełnosprawny zejdzie z drogi.

Znak D40 inforujący kieroców o wjeździe do tzw "strefy zamieszkania" na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Znak D40 inforujący kieroców o wjeździe do tzw „strefy zamieszkania” na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Czym jest strefa zamieszkania?

„Strefa zamieszkania”, to specjalny obszar nie tylko ze względu na obowiązujące normy prawne, ale także z uwagi na to, że ma on służyć przede wszystkim osobom tam zamieszkującym, wypoczywającym, uczęszczającym do szkół, robiących zakupy w sieciach sklepów, itp. Ma on również spowodować, aby bawiącym się na tym obszarze dzieciom zapewnić maksimum bezpieczeństwa. Strefy zamieszkania to swoisty azyl dla pieszych i obszar, w którym pieszy powinien czuć się bezpieczny. Normy prawne dopuszczają jednak możliwość wjazdu pojazdów mechanicznych, na specjalnych zasadach.

W „strefie zamieszkania” pieszy może korzystać z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdami.

Zdefiniowane w prawie drogowym pojęcia „drogi”, „przejścia dla pieszych” tracą swe znaczenie, bowiem pieszy korzysta z całej szerokości drogi, dlatego nie jest wymagana budowa chodników, natomiast wyznaczanie „przejść dla pieszych” jest niecelowe, a wręcz nieprawidłowe i może w istotny sposób wpływać na niepożądane zachowania kierujących, nierespektujących pierwszeństwa pieszych w innych miejscach niż tylko przejścia dla pieszych.

W strefie zamieszkania obowiązuje drastyczne ograniczenie prędkości

Dla zapewnienia bezpieczeństwa pieszym, a kierującym możliwości należytej obserwacji odbywającego się ruchu pieszych i odpowiedniego reagowania w „strefie zamieszkania” obowiązuje prędkość pojazdów ograniczona do 20 km/h.

Dzieci mogą swobodnie i w niekontrolowany sposób wybiegać na ulicę

Przyporządkowanie ruchu pieszym w strefie zamieszkania znosi obowiązek zapewnienia opieki pieszym do lat 7, co daje możliwość przebywania na drodze dziecka, nie do końca umiejącego rozpoznać zagrożenia i należycie reagować na zaistniałą sytuację w ruchu drogowym.

Pojazd znajdujący się w strefie zamieszkania jest ostatni w kolejce – i musi się podporządkować

Kierujący pojazdem wyjeżdżającym ze „strefy zamieszkania” zostanie o tym poinformowany przez znak drogowy D – 41, co jest jednoznaczne z koniecznością zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu, jako włączający się do ruchu.

Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca "uciekająca" przed pojazdami w tzw "strefe zamieszkania" na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca „uciekająca” przed pojazdami w tzw „strefe zamieszkania” na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca "uciekająca" przed pojazdami w tzw "strefe zamieszkania" na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca „uciekająca” przed pojazdami w tzw „strefe zamieszkania” na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca "uciekająca" przed pojazdami w tzw "strefe zamieszkania" na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Niepełnosprawna osoba na wózku poruszająca „uciekająca” przed pojazdami w tzw „strefe zamieszkania” na ulicy Kościelnej w Wałbrzychu. Fot, Jacek Zych, Dziennik Wałbrzych

Dodano: 23 listopada 2015 17:20
.
  • Kosmaty pisze:

    W Szczawnie jest podobnie np. na odcinku ul.Sienkiewicza gdzie też jest strefa zamieszkania większość kierowców pokonuje ten odcinek na „pełnym gazie ” !

  • Zbigniew Michurski pisze:

    Miasto wydało 1.600 mln zł na przebudowę ulicy z której jak widać osoby na wózkach inwalidzkich korzystać się nie można. Jak to możliwe, że odpowiedzialni za inwestycję ludzie w ratuszu nie dostrzegli tak ewidentnego bubla. Gdzie było Nadzór Budowlany, Biuro inwestycji, Biuro nadzoru i gdzie wreszcie była Janina Turicka Pełnomocnik prezydenta ds. osób niepełnosprawnych? Przykład ulicy Kościelnej w pełni pokazuje styl pracy ludzi odpowiedzialnych za prawidłowy przebieg inwestycji. Przypominam Prezydentowi Wałbrzycha, że przy przebudowie Kościelnej naruszono art. 7 Prawa Budowlanego a także Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego. Pogwałcono również zapisy Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych, którego Polska jest sygnatariuszem. Władze Wałbrzycha nie mają wyjścia i muszą tą ulicę poprawić.

  • erte pisze:

    jak by koleś na wózku nie prowokował i jechał bokiem a nie środkiem jezdni nikt by go nie wyzywał i mu nie grozil

  • Kudłaty pisze:

    Następnym razem mędrcy z NW niech zorganizują dzieciom zjazdy na sankach tą ulicą. Będzie fajnie :)

  • Załamana pisze:

    @Erte – ty potrafisz czytać czy tylko oglądasz obrazki? Tam jest strefa zamieszkania… rozumiesz to czy za głupi jesteś? To jakby samochodem po parku jeździć… Jakie prowokował, człowieku!!

  • Dość pisze:

    Eksperyment… zwykła prowokacja i bezczelność. Kolejny raz inwalidzi pokazują zdrowym środkowy palec. Jazda środkiem jezdni, choćby zgodna z prawem, to typowe sztubactwo, podobnie jak parkowanie inwalidów OBOK kopert. Znam wiele takich przypadków, zwłaszcza na Podzamczu, gdzie inwalida zajmuje miejsce dla zdrowego, a kopertę zostawia wolną. Tym sposobem kierowcy szukają miejsca do parkowania na innych ulicach, a dwie koperty świecą pustkami. Inwalidzi mają pretensje do całego świata, że los im zabrał zdrowie i stają się przez to złośliwi dla zdrowych. Mi się nie udało, to tobie też zrobię na złość. Pora powiedzieć to prosto w twarz. Ja wam oczywiście serdecznie i tak zwyczajnie po ludzku współczuję, ale widząc takie prowokacyjne zachowanie, to normalnie ręce opadają. Co chcieliście udowodnić tą akcją? Brak szacunku do was? A gdzie wasz szacunek do innych?

  • Zbigniew Michurski pisze:

    Pytasz DOŚĆ co chcieliśmy udowodnić tą akcją? Odpowiadam. Chcieliśmy pokazać urzędniczą butę (władza wie lepiej) i do czego ta buta doprowadziła, a doprowadziła do konfliktu kierowca – przechodzień. Bo zapewniam, że z tym samym problemem zderzy się matka pchająca wózek po ulicy, gdyż chodnik jest za wąski. A wystarczyło obniżyć chodnik taj jak zrobiono na ulicy Gdańskiej, Rycerskiej, pl. Magistrackim czy Rynku. Warto w tym miejscu zapytać o rolę pełnomocnika prezydenta ds. osób niepełnosprawnych i do czego on został powołany. Zapewniam Cię DOŚĆ, że punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia. Z pozycji Wózka inwalidzkiego Widać to czego chodzący nie zauważa. Powinieneś podziękować za ten eksperyment, bo jeśli kiedyś nie daj boże będziesz musiał usiąść na wózek to na ul. Kościelnej już nikt i nic nie zagrozi twojemu bezpieczeństwu. A tak w ogóle to proponuję więcej empatii.

  • Szybki pisze:

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia .A ty Dość jeśli byś mógł też byś tak robił .A teraz się zamknij i zastnnów się oco wtym chodzi.

  • Józek pisze:

    Od niedawna jestem osobą skazaną na wózek i chciałbym wszystkim, którzy ten film uważają za prowokacje powiedzieć, że takie sytuacje to codzienność. Wiele razy byłem w podobnej sytuacji i mam propozycję dla osób obrażonych na takie przedstawienie sprawy, spróbujcie usiąść na wózek i poruszać się na nim jeden dzień : robiąc zakupy, pozałatwiać sprawy w urzędach a wtedy proszę o wrażenia. Dlaczego w Was tyle nienawiści do innych ludzi, zamiast chamstwa wystarczy uśmiech i dobre słowo. Odnośnie parkowania na Podzamczu to istny horror, bo często muszę parkować pod śmietnikiem, bo miejsce dla niepełnosprawnych zajmuje taksówkarz . Pozdrawiam gorąco wszystkich.

  • Mieszkaniec pisze:

    A na … te chodniki tam potrzebne. Trzeba było zrobić tą drogę bez chodników (po prostu w formie deptaka) i sprawa byłaby załatwiona. Wszyscy byliby zadowoleni, a Gmina wydałaby o wiele mniej pieniędzy.
    Do urzędasów – myślcie jak coś robicie.

  • Nor pisze:

    Świetny artykuł i pomysł. Gratuluje! Oby więcej takich inicjatyw.

  • Anka pisze:

    Z tego co widzę to ta jezdnia jest na tyle szeroka, że i samochód się zmieści i wózek… Jeden z prawej przy krawężniku, drugi z lewej i jest dobrze. Jak jechał środkiem a było miejsce z boku to nic dziwnego że taka głupota denerwowala kierowców. Ale faktem jest, że ten znak ma małe poważanie u kierowców niestety…

  • ? pisze:

    Myślę, że gdyby fotograf nie rozłożył się ze statywem na chodniku, to inwalida nie musiał by jechać jezdnią. W sumie to on bardziej blokował, niż kierowcy.

  • Dodaj komentarz

    Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

    `