REKLAMA
REKLAMA

Nie ma z kim rozmawiać, musimy więc rozmawiać – Mateusz Rambacher zapowiada blokady dróg

10 lipca 2015 08:47. Mateusz Rambacher. Wałbrzych, lipiec 2015. Fot. Jacek Zych
REKLAMA

Po serii epizodów w przeróżnych partiach i ugrupowaniach społeczno-politycznych Mateusz Rambacher postanowił wykorzystać powracający za sprawą pożaru na składowisku odpadów temat Mo-Bruku i znów zaistnieć w życiu społecznym Wałbrzycha. W enigmatycznym piśmie złożonym w sekretariacie prezydenta Romana Szełemeja jedoosobowo ogłasza protest „przeciw Mo-Brukowi” i zapowiada blokadę ulic Sikorskiego i Niepodległości.

Musimy usiąść z kimś do rozmów. Ponieważ w Wałbrzychu nie ma z kim rozmawiać, musimy kogoś do tych rozmów przywołać – o celu swojego protestu mówi Mateusz Rambacher.

Mamy kilka żądań, które przedstawimy. Jeśli Zarząd firmy Mo-Bruk oraz władze miasta nie dostosują się do nich, kolejnym naszym krokiem będzie zablokowanie kolejnych ulic, m.in. ul. Wrocławskiej w godzinach szczytu. Oczywistym żądaniem jest likwidacja Mo-Bruku, natomiast wiemy, że to nie jest taka prosta sytuacja, gdzie jest wiele kwestii środowiskowych. Pierwszym naszym warunkiem niekontynuowania protestu jest utworzenie „wałbrzyskiego okrągłego stołu w tej sprawie, z przedstawicielami mieszkańców, Mo-Bruku i władz miasta. – te słowa skierował do zebranych na placu Magistrackim dziennikarzy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

O jakie żądania w kwestii Mo-Bruku chodzi nie udało się nam dowiedzieć ani od organizatora protestu – Mateusza Rambachera, ani pozostałej trójki mężczyzn uczestniczących w zwołanym na placu Magistrackim spotkaniu.

REKLAMA
Rekama - Nauka Jazdy Krzysztof Machowski

Nie wiemy kim są „MY” wspominani przez Rambachera. Jednoosobowym sygnatariuszem pisma skierowanego do prezydenta jest Mateusz Rambacher „w imieniu mieszkańców Wałbrzycha”. Na pytanie na jakiej podstawie i w czyim dokładnie imieniu występuje uzyskaliśmy enigmatyczną odpowiedź „wszystkich mieszkańców miasta”. Żadna z partii politycznych ani organizacji pozarządowych nie identyfikuje się z jego działaniami. Jak sam przyznaje, sukces swojej akcji opiera na kilkuset polubieniach  wydarzenia na facebook’u.

Przypominamy, że już za 5 miesięcy, 1 stycznia 2016 roku firma Mo-Bruk zamyka pierwszą kwaterę i na podstawie prawomocnego wyroku sądu ma obowiązek przystąpienia do rekultywacji terenu.Za następnych 12 miesięcy całkowicie wygasa pozwolenie na prowadzenie składowiska odpadów i zakłądu przetwórstwa dla firmy Mo-Bruk w Wałbrzychu.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dodano: 10 lipca 2015 08:47

Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:

PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
`