Dodano: 27 maja 2020 19:59

Nazistowski skarb ukryty koło Dobromierza? Pod ziemią ma być 28 ton złota [FOTO]

Tematy: 


O wartym dziś nawet miliard funtów skarbie, który miał być ukryty pod jednym z dolnośląskich pałaców donosi dziś Daily Mail. Brytyjski dziennik powołuje się na tajemniczy pamiętnik oficera SS. Mowa o ujawnionych w ubiegłym roku przez Polsko-Niemiecką Fundację Śląski Pomost „dziennikach wojennych”.

„Dzienniki wojenne” jak przekonuje fundacja, zawierają jedenaście lokalizacji, w których pod koniec wojny naziści mieli ukryć zrabowane bogactwa. W tym konkretnym przypadku, jak donosi Daily Mail, skarb miał być ukryty pod koniec II wojny światowej w studni przy jednym z dolnośląskich, XVI wiecznych pałaców. Chodzi o tak zwane „złoto Wrocławia”, czyli kosztowności, które zostały wywiezione z dolnośląskiej stolicy.  Miały to być depozyty wrocławskich banków i kosztowności mieszkańców.

Skrytka, jedna z jedenastu, ma znajdować się przy zamku, który należał do rodziny Hochbergów. 28 ton złota ma znajdować się na dnie zniszczonej studni. Wraz ze skarbem pod ziemią miały być zakopane zwłoki osób, świadków ukrycia drogocennego transportu.

Daily Mail powołuje się na Romana Furmaniaka, członka fundacji, który argumentuje, że upublicznia te ustalenia, by wywrzeć wpływ na rząd, aby ten wszczął w tej sprawie odpowiednie procedury.

Brytyjska gazeta przytacza fragmenty z pamiętnika, mówiące, że na terenie pałacu spotkali się ludzie Günthera Grundmanna, odpowiedzialnego za zarządzanie zrabowanymi skarbami. Mieli oni przygotować studnię do ukrycia kosztowności po czym została ona wysadzona. Przedstawiciel fundacji twierdzi, że zlokalizował to miejsce na terenie jednego z dolnośląskich pałaców.

O jaki pałac chodzi? Tekst opatrzony jest zdjęciem zamku w Roztoce koło Dobromierza. Historyczne dane tego miejsca pokrywają się z faktami zawartymi w tekście.

Do tematu będziemy wracać.

Strona z tzw Dziennika Wojennego. Źródło: GEMO

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015