Dodano: 13 października 2019 21:39

Minorowe nastroje w siedzibie KO w Wałbrzychu. Agnieszka Kołacz-Leszczyńska: Przyjmujemy wynik z pokorą

Tematy: 


Bardzo niska frekwencja i słaby wynik wyborczy – po ogłoszeniu wyników sondażowych nastroje w siedzibie wałbrzyskiej PO nie były najlepsze.

– Przyjęliśmy te wyniki sondażowe z pokorą, chociaż mamy nadzieję, że kiedy jutro rano się obudzimy  tych mandatów będziemy mieli więcej i że tych posłów PiS będzie mniej – powiedziała w rozmowie z Dziennikiem Agnieszka Kołacz Leszczyńska, posłanka na Sejm, kandydująca z list KO do fotela Senatora.

Obecne na miejscu osoby nie ukrywają, że liczyły na więcej niż sondażowe 27,4%. Przed ogłoszeniem wyników mówiono nawet o przekroczeniu progu 30%.

– Boję się tych następnych 4 lat. Nawet ostatnich słów pana prezesa Kaczyńskiego, że muszą zweryfikować te grupy, które na nich nie głosowały. To słowa, które mogą porażać już w tym momencie. Kolejne słowa, które mówią o tym, że trzeba przyjrzeć się temu, co nie zostało załatwione – to w ustach prezesa nie oznacza nic dobrego, a nawet przeraża jeszcze bardziej – komentuje powyborcze wystąpienie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego Agnieszka Kołacz-Leszczyńska.

Zapytana o to, co dalej z Koalicją Obywatelską i Platformą Obywatelską Kołacz-Leszczyńska odpowiedziała:

– Jutro jesteśmy w Warszawie, ja myślę, że jutro już będzie pierwsze spotkanie i będą pierwsze rozmowy. Dziś nie będę wyrokować.

Według pierwszych, sondażowych wyników ogłoszonych o godzinie 21. Koalicja Obywatelska otrzymała 27,4% głosów. Pierwsze miejsce zajęło PiS z wynikiem 43,6% głosów, Trzecią siłą polityczną będzie Lewica, na która głosowało 11,9% obywateli.

Wieczor wyborczy w siedzibie PO w Wałbrzychu. 13.10.2019 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015