Dodano: 22 października 2019 17:11

Masakra pod Mieroszowem. Wilki zagryzły daniele i jelenie barasinga z prywatnej hodowli? [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Tematy: 


To właśnie wilki zdaniem właściciela hodowli zlokalizowanej w Łącznej koło Mieroszowa stoją za nocnym atakiem na osiem zwierząt. Pięć z nich to daniele, trzy to jelenie barasinga, przedstawiciele gatunku, któremu grozi wyginięcie. Wilki miały dostać się na wybieg podkopem wykonanym pod ogrodzeniem.

Podkopy są pod siatką, widać tropy wilków. Wygląda to makabrycznie, krótko mówiąc. To drugi raz, za pierwszym razem, wiosną, wilki zagryzły sześć sztuk – mówi w rozmowie z naszym reporterem Zygmunt Diakow.

Właściciel hodowli szacuje, że zagryzione zwierzęta były warte co najmniej 10 tysięcy złotych. Sprawę zgłosił już do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Pięć z ośmiu zagryzionych zwierząt to daniele. Kolejne trzy to wspomniane, rzadkie jelenie barasinga – dwie dorosłe łanie i jedno cielę.

Wypada czekać na następne wilki. Myślę, że będą kolejne ataki. Nikt się przed tym  nie zabezpieczy – przyznaje Diakow.

Właściciel hodowli przyznaje, że zwierzęta są zaduszone i nie był to raczej atak dzikich psów czy innych, drapieżnych zwierząt.

Warto przypomnieć, że kilka tygodni temu leśnikom z Nadleśnictwa Wałbrzych udało się zarejestrować wilki na fotopułapce. Nagrano wówczas dwa dorosłe i trzy małe osobniki. O tym, ze wilki są w okolicznych lasach mówią także leśnicy z Czech. Nie wiadomo jednak ile osobników widziano u naszych południowych sąsiadów.

Do sprawy będziemy wracać.

Łączna. Zagryzione jelenie. 22.10.2019 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015