Tematy: Czechy kudowa-zdrój nachod protest rolników przejście graniczne
Do informacji, które tu opisujemy pierwsi dotarli reporterzy Dziennika Wałbrzych. Dziękujemy za to, że nas czytacie. Jeśli macie ciekawe informacje, lub byliście świadkami zdarzenia / wypadku – dajcie nam znać! Dziękujemy!
Na przejściu granicznym Kudowa-Słone/Náchod w piątek przed południem protestowali polscy i czescy rolnicy. Na kilka minut zablokowali przejście dla pieszych oraz drogę prowadzącą do i z granicy po stronie Polski i Czech.
Protest był wyrazem sprzeciwu czeskich rolników wobec polityki rolnej Unii Europejskiej. Producenci żywności nie zgadzają się z zapisami Zielonego Ładu oraz umową handlową Mercosur, dotyczącą bezcłowego importu produktów rolnych z Ameryki Południowej.
O powody organizacji protestu na granicy polsko-czeskiej zapytaliśmy Jerzego Czernego, przewodniczącego Izby Rolniczej Kraju Hradeckiego:
– Wybraliśmy to miejsce ze względów symbolicznych. Chodzi o ochronę rynku wewnętrznego. Republika Czeska nie ma zewnętrznych granic Unii Europejskiej, dlatego protest odbywa się właśnie tutaj. Chcemy wyrazić nasze niezadowolenie i stanowczo odrzucić umowy o bezcłowym imporcie żywności, zarówno z Mercosur, jak i z Ukrainy.
W demonstracji wzięli udział również polscy rolnicy, którzy zmagają się z tymi samymi problemami co ich czescy koledzy. Rok temu czescy rolnicy wspierali protesty w Polsce, teraz Polacy okazują solidarność w Czechach.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
– Jesteśmy tutaj, żeby wspierać naszych sąsiadów. Sprzeciwiamy się także ustawom proponowanym przez rząd. Pomagamy sobie i działamy razem. Problemy są te same, a w tym roku doszła jeszcze umowa Mercosur, której sobie nie życzymy – powiedzieli uczestnicy protestu.
– Żywność z Unii Europejskiej jest dobrej jakości. Zamiast wspierać rolnictwo, UE dąży do importu produktów niewiadomego pochodzenia, które trafiają do naszych klientów – dodali Katarzyna i Roman Jaszczyszyn, rolnicy z gminy Szczytna i delegaci Dolnośląskiej Izby Rolniczej.
Protest przebiegał spokojnie. W przeciwieństwie do demonstracji w Polsce, na granicy przez półtorej godziny odbywały się głównie przemówienia przedstawicieli izb i organizacji rolniczych. Ostatecznie uczestnicy na kilka minut zablokowali przejście dla pieszych, zatrzymując ruch samochodowy.
fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych