Dodano: 6 kwietnia 2020 15:15

Kontrole policji i wojska. Zastanawiamy się, o czym mówią policjanci

Tematy: 


Policja i wojsko na ulicach,  korki i kontrole kierowców z pytaniami gdzie, z kim i po co jedziemy – tak w Wałbrzychu i części miast regionu wyglądał miniony weekend. Policja rozpoczęła kontrole tego, czy kierowcy stosują się do zaleceń Ministra Zdrowia dotyczących walki o ograniczeniem epidemii COVID-19. My sprawdziliśmy czy wszystko odbywa się zgodnie z przepisami.

W Wałbrzychu kontrole w różnych częściach miasta trwały przez cały weekend. Policja, straż miejska i terytorialsi skutecznie utrudnili życie kierowcom. Zapytaliśmy rzecznika wałbrzyskiej policji co i na podstawie jakich przepisów kontrdrolwali mundurowi.

– Tak naprawdę na podstawie artykułu 129 Prawa o Ruchu Drogowym. Policjanci sprawdzają czy na przykład jednym samochodem nie jadą 4 osoby, na przykład czterech młodych mężczyzn i wtedy mają podstawę do tego, żeby ukarać takie osoby mandatem karnym za naruszenie przepisów prawa – powiedział rzecznik wałbrzyskiej policji Marcin Świeży. – i nie chodzi o to, żeby kontrolować i legitymować każdego, zależy nam na tym, żeby wyłapać tylko te osoby, które tak naprawdę naruszają przepisy prawa.

Odpowiedź rzecznika może być oo tyle zaskakująca, że nie tylko nie odnosi się bezpośrednio do zapisów rządowego rozporządzenia, a do ogólnych zasad Prawa o Ruchu Drogowym, nie do końca też jest zgodna z prawdą. Ograniczenia w ilości osób jadących samochodem dotyczą przewozu osób busami i autobusami, które mają więcej niż 9 miejsc siedzących. Od 1 kwietnia zaczęły w nich obowiązywać takie same ograniczenia, jak w transporcie publicznym –  pasażerowie mogą zająć w takich pojazdach tylko połowę dostępnych miejsc. W samochodach osobowych oraz mikrobusach, które są wyposażone w 9 lub mniej miejsc pasażerskich, nadal mogą być zajęte wszystkie z nich. Dlaczego więc i na jakiej podstawie policja miałaby karać kierowcę samochodu w którym jedzie 4 młodych mężczyzn?

Według naszych, nieoficjalnych informacji weekendowe kontrole miały być testerem reakcji społeczeństwa na ewentualne zamknięcie części dużych miast, będących centrami epidemii koronawirusa – takich jak Wrocław czy Warszawa oraz wprowadzenia jeszcze większego reżimu i ogranicznia w przemieszczaniu się mieszkańców.

Co do zasadności kontroli i mieszanych patroli policyjno-wojskowych też wątpliwości mają prawnicy, których poprosiliśmy o interpretację takich działań:

– W mojej ocenie nie ma żadnych podstaw prawnych do takich mieszanych patroli – powiedział Dziennikowi prawnik Piotr Lewandowski – Mieszane patrole mogą być albo w czasie stany nadzwyczajnego, albo w czasie zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego.  W mojej ocenie nie ma przesłanego do uznania, że zachodzi zagrożenie bezpieczeństwa i porządku publicznego. 

Kwestię tego, o co możemy być zapytani podczas takich kontroli wyjaśnia radca prawny Jakub Pawlak:

– To jakie pytania może zadawać policjant w czasie przeprowadzania kontroli i jakich informacji od nas żądać nie jest precyzyjnie uregulowane w przepisach prawa i powinno mieć związek ze sprawą, której dotyczy, czyli na przykład z kwestią przemieszczania się w czasie zakazu. Jeżeli Państwo uznają, że pytania zadawane przez policjantów idą za daleko i nie dotyczą tej kwestii po prostu trzeba grzecznie odmówić odpowiedzi na takie pytanie. 

Na koniec dodać należy, że niezależnie od interpretacji postępowania policji wszyscy moi rozmówcy zgodnie podkreślali, że w obecnej, bardzo trudnej i napiętej sytuacji należy się bezwzględnie podporządkować zaleceniom władz i w maksymalnym stopniu współpracować z policją.

Kontrola policyjna na ulicy Wrocławskiej / Armii Krajowej. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015