
Tematy: Kłodzko prokuratura
Do tragedii, o której informuje TVN24 doszło wczoraj po południu. 13 i 12-latek mieli kupić pojemnik z gazem do zapalniczek. W domu wdychali opary. Starszy miał w pewnym momencie źle się poczuć i dostał drgawek. Na miejsce wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził zgon nastolatka.
Chłopcy mieli kupić dwa pojemniki z gazem, którym można uzupełniać zapalniczki. W pewnym momencie starszy z nich źle się poczuł. Pogotowie wezwała jego siostra – informuje TVN24. Drugiemu nastolatkowi nic się nie stało.
Nowoczesne centrum kształcenia w Wałbrzychu.
Branżowe Centrum Umiejętności stawia na mechatronikę i technologie przyszłości
Okoliczności tragedii bada policja i prokuratura. Śledczy zaplanowali sekcję zwłok 13-latka. Przesłuchano już młodszego chłopca.
Śledztwo prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak informuje TVN24 w momencie śmierci nastolatka, w domu nie było osoby dorosłej.
Skończyłeś czytać? Zobacz najważniejsze aktualności z Wałbrzycha:
PRZEJDŹ DO STRONY GŁÓWNEJ →
Dwa lokale z powiatu wałbrzyskiego w przewodniku Michelin
Tragiczna końcówka maja na drogach powiatu wałbrzyskiego. Zginął motocyklista
Nowa marka w Wałbrzychu! Nowy salon BAIC już otwarty
Wałbrzyska policja żegna mł. asp. Pawła Konopkę. Policjant zginął w niedzielę w tragicznym wypadku
Dachowanie w Mieroszowie. Duże kłopoty kierowców na DK35
Ruszają Dni Szczawna-Zdroju! Trzy dni koncertów, atrakcji dla dzieci i targów smaku
Klaudia wraca do Polski. Trafi do szpitala we Wrocławiu
Samolot po Klaudię wystartował. Wałbrzyszanka ma wrócić do Polski w tym tygodniu
Pracownica salonu telekomunikacyjnego okradła własnych klientów
Cofał na parkingu, potrącił pieszych i odjechał. Był kompletnie pijany