Dodano: 16 lipca 2019 14:15

Kierowcy notorycznie ignorują znaki na budowanym rondzie przy Noworudzkiej. Poważna kolizja w tym miejscu to tylko kwestia czasu

Tematy: 


Chodzi o skrzyżowanie ulic Noworudzkiej, Kamienieckiej i Głuszyckiej. W miejscu, w którym powstaje, a właściwie powstało już rondo, wciąż obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu związana z trwającym remontem. W praktyce, kierowcy jadący Noworudzką z Wałbrzycha na wprost do Jedliny-Zdroju powinni ustąpić miejsca zjeżdżającym z Kamienieckiej. Większość kierowców ignoruje jednak ustawione znaki i wymusza pierwszeństwo.

Teoretycznie, kierowca znajdujący się na rondzie ma pierwszeństwo, o ile znaki nie wskazują inaczej i być może tą zasadą kierują się kierowcy, którzy wymuszają pierwszeństwo w tym miejscu. Być może część jeździ także na pamięć nie zwracając uwagi na stojące w tym miejscu znaki.

Cała sytuacja jest jednak bardzo niebezpieczna, bo kierowcy jadący z góry, od strony Głuszycy, ulicą Kamieniecką, mający zgodnie z oznakowaniem pierwszeństwo, wjeżdżają na budowane rondo z przekonaniem, że są na głównej drodze. W tym samym czasie kierowcy jadący od strony Wałbrzycha, ignorujący znaki również wjeżdżają na rondo, nie zatrzymując się. Dochodzi do tak absurdalnej sytuacji, że kierowcy jadący Kamieniecką, zaskoczeni całą sytuacją zatrzymują się by ustąpić pierwszeństwa autom jadącym drogą podporządkowaną.

Naszym zdaniem to kwestia czasu, gdy w tym miejscu dojdzie do mniej lub bardziej poważnej kolizji. Nasz reporter spędził w okolicach ronda kilkanaście minut i w tym czasie zauważył, że większość kierowców ignoruje znaki i wymusza pierwszeństwo.

Skrzyżowanie / rondo ulic Kamienieckiej, Noworudzkiej i Głuszyckiej. 16.07.2019 r. fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015