Dodano: 5 grudnia 2019 14:15

Katastrofa budowlana w Walimiu. Runęły dwie ściany pozostałości po zakładach lniarskich. Pod gruzami mogą być ludzie

Tematy: 


Trwa akcja ratownicza na terenie dawnych zakładów lniarskich w Walimiu przy ulicy Kościuszki. Około godziny trzynastej runęła jedna ze ścian. Istniało duże ryzyko, że zawali się kolejna. Tak też się stało. Służby informują, że na terenie byłych zakładów były cztery osoby zbierające cegły. Dwie odnaleziono na terenie miasta. Lokalizacja dwóch nie jest znana, stąd podejrzenie, że mogły być na terenie byłego zakładu.

Na miejscu pracują strażacy z Wałbrzycha. Do pomocy ściągnięto specjalnie szkolone psy. Droga z Walimia do Dzierżoniowa jest zamknięta. To na tę jezdnię runęła druga ściana. Strażacy przeszukuj gruzowisko.

Cztery osoby trudniące się odzyskiwanie cegły były widziane, że kręciły się w tym obszarze. Dwie osoby już chodzą, były widziane, trwa ustalanie gdzie znajdują się dwie pozostałe osoby, czy na terenie Walimia, a na gruzowisko wkroczyły psy – mówi Krzysztof Kwiatkowski, starosta wałbrzyski.

Starosta obawia się, że runąć mogą także kolejne ściany, tym bardziej, że od rana w regionie wieje bardzo silny wiatr. Po zakończeniu akcji strażaków na gruzowisko wejdzie nadzór budowlany, który podejmie dalsze decyzje w sprawie pozostałości. Krzysztof Kwiatkowski już teraz zapowiada, że będzie chciał podjąć decyzję o rozbiórce kilkunastometrowych ścian, stwarzających zagrożenie.

Katastrofa budowalana w Walimiu. Zawaliła się ściana byłych zakładów lniarskich fot. użyczona

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015