Dodano: 18 listopada 2019 10:56

Jak wyglądał pierwszy niemiecki elektrowóz i wiele innych. Rafał Wiernicki o historii elektryfikacji linii kolejowych

Tematy: 


Był trochę zabawny. Wyglądał jak trzy połączone ze sobą wagony, z których wystawały zamocowane na dachach pantografy. Przypominał trochę dzisiejsze szynobusy – opowiada o pierwszej lokomotywie elektrycznej, jaka wyjechała na dolnośląskie tory Rafał Wiernicki. – To prawda, że był trochę kanciasty, cały drewniany, ale jak na swoją epokę wyglądał bardzo futurystycznie.

Tę i wiele innych historii związanych z elektryfikacją kolei dolnośląskich będzie można usłyszeć na spotkaniu, jakie odbędzie się 22 listopada w multimedialnej filii biblioteki pod Atlantami na wałbrzyskim Podzamczu.

– Postaram się przekazać drobinę magii kolei – mówi Rafał Wiernicki – Opowiadając o historii elektryfikacji wychodzę w ogóle od potrzeby tworzenia linii kolejowych. Postaram się przedstawić jaki to miało sens, jak to stymulowało rozwój regionu i z drugiej strony – jak rozwój regionu implikował rozwój kolei.

Spotkanie to prawdziwa gratka dla miłośników kolei. Wiernicki tematem elektryfikacji interesuje się od wielu lat. W tym czasie udało mu się zgromadzić wiele materiałów dokumentalnych, w tym dziesiątki często nigdy niepublikowanych fotografii, pochodzących z głównie niemieckich archiwów kolejowych.

– Dlaczego Niemcy wybrali właśnie ten region jako pionierski w procesie elektryfikacji linii kolejowych, czy elektryfikacja prowadzona już po wojnie – bo taka też przecież była – miała sens i czy była prowadzona rozsądnie. Na te i wiele innych pytań postaram się dać odpowiedź podczas spotkania – zachęca Rafał Wiernicki.

Spotkanie już w najbliższy piątek, 22 listopada, w bibliotece na Podzamczu. Początek o godzinie 17.00. Zapraszamy

Pierwszy śląski elektryczny wagon silnikowy na stacji Szczawienko – kwiecień 1914 r.

Zobacz także

© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015