InVałbrzych – spółka od zadań specjalnych. Nowy projekt Głuszycy, Jedliny-Zdrój i Wałbrzycha. Kto będzie rządził?

30 października 2019 15:53. Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha i Roman Głód, burmistrz Głuszycy . fot. Jacek Zych / Dziennik Wałbrzych

Tematy: 


Siedzibą nowej spółki ma być Wałbrzych. Jej kapitał ma sięgnąć blisko pięciu milionów złotych. Jeden z głównych celów to pozyskiwanie nowych inwestorów czy przeprowadzanie inwestycji na terenie założycielskich gmin, w tym budowy nowych mieszkań.

Spółka ma przede wszystkim wspierać rozwój przedsiębiorczości i budownictwa mieszkaniowego na terenie gmin założycielskich. Ma zdobywać inwestorów, ale i pieniądze na rewitalizację zdewastowanych terenów. Powinna zająć się także budowaniem mieszkań, za własne środki, ale może też przekonywać do tego zewnętrznych inwestorów.

Jak przyznaje prezydent Wałbrzycha, idea powołania takiej spółki pojawiła się ponad pięć lat temu. Już wówczas samorządowcy widzieli potrzebę współpracy przy zdobywaniu inwestorów. Projekt jest otwarty, w przyszłości mogą do niego przystąpić inne gminy.

Wałbrzych wniesie do spółki 440 tysięcy złotych i kilka nieruchomości, w tym działki przy ulicach Browarnej i Lubelskiej i lokale przy ulicy Lubelskiej. Jedlina-Zdrój dorzuci do spółki 10 tysięcy złotych. Tyle samo dołoży do spółki Głuszyca.

W spółce ma pracować od czterech do sześciu osób. Założyciele nie poinformowali jeszcze kto zostanie powołany na jej prezesa. Do pracy w spółce mają być delegowani najlepsi pracownicy wałbrzyskiego magistratu, którzy mają już doświadczenie w zdobywaniu inwestorów i podobnej działalności. Pierwsze efekty działalności InVałbrzych mają być widoczne za półtora roku do dwóch lat.

Mówię tu o inwestycjach w obiekty turystyczne. Obiekty mieszkalne. Inwestycje gospodarcze. Strefa ekonomiczna jest skupiona na pozyskiwaniu inwestorów na swoje tereny. Natomiast inwestorów na nasze tereny powinniśmy szukać sami – mówi Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha.

Roman Głód, burmistrz Głuszycy zapewnia jednak, że nowa spółka nie będzie konkurencją dla Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Invest-Park”. Zdaniem samorządowca działalność obu spółek nie będzie się pokrywać.

Chodzi o to by jak najwięcej tych inwestorów przyciągnąć. Nie wszyscy inwestorzy chcą korzystać z usług specjalnej strefy ekonomicznej. Bezpośrednio pukają do drzwi gminy. Myślę jednak, że w efekcie końcowym to będzie też współpraca – mówi Roman Głód.

Leszek Orpel, burmistrz Jedliny-Zdroju liczy, że nowa spółka znajdzie inwestora, który będzie zainteresowany rozwojem usług turystycznych i uzdrowiskowych.

Nam potrzeba nowych hoteli. Nowych SPA. Setki tysięcy ludzi nas odwiedzają, ale tych miejsc noclegowych nam brak. Do tego potrzebujemy inwestora i to jest zadanie tej spółki – mówi Leszek Orpel, burmistrz Jedliny-Zdroju.

Roman Głód zaznacza, że dziś mało jest urzędów gminnych, które w sposób profesjonalny potrafią przeprowadzić inwestora przez całą ścieżkę związaną z nową inwestycją. Profesjonalną obsługą od momentu pozyskania nieruchomości do zakończenia danej inwestycji ma zajmować się właśnie InVałbrzych.

Dzisiaj gminy Głuszyca nie stać na to, aby moi pracownicy jechali na zagraniczne targi i prezentowali naszą ofertę inwestycyjną. Ani nie mamy takich środków, ani takich możliwości – tłumaczy Głód.

Komentarze

Dodano: 30 października 2019 15:53
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015