III liga koszykówki. Lider z Wrocławia pokonany

19 listopada 2018 08:22.

Tematy: 


Przed sobotnim pojedynkiem z WKK Wrocław mało kto wierzył, że zespół pomarańczowo-czarnych, który poniósł porażki w trzech ostatnich meczach, zdoła wyjść zwycięsko z tego pojedynku. Początek spotkania potwierdził te przewidywania; wrocławianie zaczęli mecz wyśmienicie i już po kilku minutach prowadzili różnicą 16 oczek (21:5). Końcówka pierwszej kwarty należała jednak do MKS-u, który zdołał zmniejszyć przewagę WKK do 10 punktów, przegrywając pierwszą kwartę 11:21.

Drugą kwartę koszykarze ze Szczawna grali już na tyle uważnie, że udało im się zmniejszyć dystans do WKK na 7 pkt.

Po zmianie stron zobaczyliśmy MKS, który chcielibyśmy oglądać w każdym spotkaniu. Nie wiemy co w szatni powiedział zawodnikom trener Józefowicz, ale na pewno była to skuteczna i motywująca rozmowa. Gracze z Uzdrowiska grali jak z nut. Dobra obrona, skuteczność w ataku i Mateusz Myślak, który był po prostu wszędzie. Dobra gra zaprocentowała w piątej minucie trzeciej kwarty, kiedy to MKS wyszedł na prowadzenie 51:50, powiększając je nawet do 5 punktów. WKK jest jednak dobrą drużyną i łatwo skóry nie sprzedał, niwelując straty i wychodząc pod koniec trzeciej kwarty ponownie na prowadzenie, tym razem dwu punktowe 59:57. Po chwili jednak celna trójka najlepszego w tym spotkaniu Mateusza Myślaka pozwoliła ponownie miejscowym wyjść na prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. Trzecia kwarta zakończyła się zwycięstwem MKS-u 25:17.

Ostatnia odsłona spotkania, to rollercoaster połączony z brzydką grą w wykonaniu obu zespołów. Punkty seriami zdobywali raz jedni, raz drudzy, a im bliżej końca spotkania, nerwy puszczały zawodnikom obu drużyn. Na szczęście, doświadczenie i cwaniactwo boiskowe zawodników MKS-u wygrało z młodymi zawodnikami WKK Wrocław i to podopieczni Bartłomieja Józefowicza cieszyli się ze zwycięstwa, pieczętując je wygraniem czwartej kwarty 28:21.

Niestety, pod koniec spotkania kontuzji doznał center miejscowych, Przemysław Olszewski, który podkręcił kostkę i wątpliwe jest, aby wystąpił w kolejnym spotkaniu. MVP tego spotkania bez wątpienia został Mateusz Myślak, który rzucił 35 punktów. Jeśli MKS utrzyma taką formę do 24 listopada, to zapowiada się ciekawe spotkanie, w którym MKS Mazbud Basket Szczawno-Zdrój, będzie podejmował trzeci w tabeli KS Hes Basketball z Wrocławia.

Komentarze

Dodano: 19 listopada 2018 08:22
Pozostałe informacje
© DTP Service s.c. Wałbrzych 2015